1.Podany opis sytuacji uzupełnij brakującymi elementami - wprowadzeniem zakończeniem, opisem tła (np. wyglądu miejsca, postaci)
Oto opis:
Tymczasem dzieje się coś okropnego: fala wywraca materac, dziewczyny wpadają do wody. Karolina wynurza się po chwili, podpływa i z trudem gramoli się na materac. Doroty nie widać. Ktoś krzyczy. Jakiś mężczyzna nurkuje w miejscu, gdzie zniknęła. Wkrótce pojawiają się na powierzchni. Dorota krztusi się i dławi. dochodzi jednak do siebie. Z pomocą mężczyzny włazi na materac. Przerażone dziewczynki zaczynają płakać.

To ma być tak ze np. dziewczyny się opalają, potem pływają i dalej i takie tam ......(ten opis)...... i zakończenie ze mu podziękowały. Tylko ładnie to opisać, czyli napisać wstęp, zakończenie.

2.Rozwiń podany fragment tekstu, wprowadzając opis sytuacji. Zapisz 10-12 zdań. Użyj czasowników w czasie teraźniejszym w dowolnej osobie.

Od dłuższego czasu jechał leśną ścieżką. Podziwiał krajobraz, oddychał świeżym powietrzem, nasłuchiwał przyrody. Postanowił zatrzymać się na chwilkę. Zjechał na pobocze, zsiadł z roweru i sięgną po bidon. W pewniej chwili....................................(dokończyć)

DAJE NAJ I 5 GWIAZDEK

1

Odpowiedzi

Najlepsza Odpowiedź!
2010-03-20T14:43:45+01:00
Dziewczyny wybrał się na plażę. Nadmuchały materac i pływały nie zwracając uwagi na to co się dzieje. Tymczasem dzieje się coś okropnego: fala wywraca materac, dziewczyny wpadają do wody. Karolina wynurza się po chwili, podpływa i z trudem gramoli się na materac. Doroty nie widać. Ktoś krzyczy. Jakiś mężczyzna nurkuje w miejscu, gdzie zniknęła. Wkrótce pojawiają się na powierzchni
. Dorota krztusi się i dławi. dochodzi jednak do siebie. Z pomocą mężczyzny włazi na materac. Przerażone dziewczynki zaczynają płakać. Okazało się że wybawcą Doroty był ratownik.
Zabrał dziewczęta do pielęgniarki by upewnić się że nic im nie jest. Przerażone dziewczynki podziękowały ratownikowi. Za pół godziny dziewczynki wróciły do domu i opowiedziały o wszystkim rodzicom.
2.
Od dłuższego czasu jechał leśną ścieżką. Podziwiał krajobraz, oddychał świeżym powietrzem, nasłuchiwał przyrody. Postanowił zatrzymać się na chwilkę. Zjechał na pobocze, zsiadł z roweru i sięgną po bidon. W pewniej chwili zauważył że na skraju drogi leży jakiś karton. Niepewnie podszedł do niego i zajrzał. Były tam dwa roztrzęsione i głodne pieski.
Po chwili zastanowienia włożył biedne szczenięta do koszyka i wrócił do miasta. Pojechał do najbliższego weterynarza. Psiaki były zdrowe tylko głodne i zaniedbane. Były to psy rasy jamnik.
I z informacji na obroży wynika że nazywały się Susi i Max. Zatrzymał psy. Oba pieski wykąpał i odpchlił. I od tamtej pory często chodzi ze swoimi pupilami na spacery w tamto miejsce.
16 4 16