Odpowiedzi

2010-03-20T14:19:11+01:00
Hej też to miałam....

POCZĄTEK KWIETNIA,ok. godz. 22

Póżnym wieczorem,po skończeniu korepetycji,wybierałem się do miejsca w którym miałem spotkaćsię z moimi przyjaciółmi,aż tu nagle spostrzegłem Majewskiego,który szedł właśnie w moją stronę.Czułem się w jakimś stopniu odpowiedzialny za moich kolegów i niewiedziałem co mam zdrobić.Uciec,czy iść dalej?!
Nie doszłem do końca naszej kryjówki,tylko wykorzystując ciemność:odciąłem mu drogę,schowałem się i obrzucałem go,ze słości,kupą cuchnącego błota.Wtedy poczułem na prawdę ulgę i od razu po zakończeniu akcji pobiegłem na górkę,żeby wszystkich ostrzec.
Mam nadzieję że pomogłam :)
59 4 59