Odpowiedzi

2010-03-20T18:37:10+01:00
Nie do końca rozumiem co mam zrobić, ale napiszę krótkie opowiadanie o rogasiu jako ciocia koziołka oraz marysi i rózi.
Był cudowny słoneczny ranek, a ja zajadałam już na stepie świeżuteńka wiosenną trawę. Rozmyślałam o moim bratanku Rogasiu. Mój drogi bratanek ma dwie siosty Rózię i Marysię. Pewnego dnia Rogaś postanowił zobaczyć co jest za zagrodą. Było to bardzo głupi pomysł, ponieważ świat jest dla małych koźląt bardzo niebespieczny. Co innego taka stara koza jak ja.
Rogaś wstał najweśniej ze wszystkich kóz nim jeszcze słońce zaczęło świtać. Jednak obudził czujną Rózię i Marysię, które udawały że śpią. Wyszedł z zagrody i gdy był już dalej na części łąki której nie znał wśrud bardzo wysokiej trawy zauważyłze idą za nim Rózia i Marysia. Próbowały one przekonać brata żeby nie popełniał głupst, ale Rogus byłnieustępliwy. Nagle usłyszeli chałas. To nie znany im szybko bignący zwierz biegł z ogromna prędkością po drodzę. Miał cztery okrągłe nogi, a z jego srodka wyszeł człowiek, któego starsze kozy nazywały pasterzem. Jak Roguś się przestraszył. Pomyślał w pierwszej chwili ze ktos jieznajomy zrobi mu krzywdę. Gdy zobaczyłpasteraz wszystkie obawy zniknęły, a Roguś postanowił już nigdy nie oddalać się od zagrody. Pasterz zabrał wszystkie trzy kózki do zagrody i wszystko skończyło się dobrze.
Cieszę się że mam takiego mądrego bratanka, który umie zrozumieć swój błąd. Po tej mysli wróciłam do skubania świeżej wiosennej trawy. Nigdzie indziej nie smakowałą by lepiej jak tu, w mojej zagrodzie.
3 5 3