Odpowiedzi

2010-03-21T08:58:18+01:00
Pewnego wiosennego dnia udałam się z psem na spacer. Pogoda dopisywała, więc humor miałam nawet dobry. W pewnej chwili mój mały kundel zboczył z drogi i pobiegł między drzewa. Po chwili usłyszałam głośne ujadanie, więc pobiegłam za psem, który wcześniej wesoło biegał po łące. Niestety... Wpadł we wnyki, które myśliwi zastawili na zapewne jakieś dzikie zwierzęta. Z trzęsącymi się rękoma uwolniłam zwierzątko i wzięłam je na ręce, czując, że powoli zaczyna zdychać. Rozpłakałam się. Łzy leciały mi z oczu przez całą drogę do lecznicy. Rana okropnie krwawiła. Już bałam się, że mój pies umrze, jednak lekarz uratował go i teraz tylko lekko kuleje. Dobrze, że na tym się skończyło. Byłam szczęśliwa, mogąc znów bawić się z moim psem i uczyć go nowych sztuczek.
97 4 97