UWAGA:Napisz to w języku polskim ja sama sobie przetłumaczę na język angielski.

Napisz historyjkę o ludziach którzy uczestniczą w jakimś wybuchu,pożarze musi być to coś związane z ogniem.Historyjka ta ma się składać z wstępu,rozwinięcia i zakończenia.Wyrazów ma być od 120-150 w tym przedziale musicie się zmieścić.
Niech będą to w miarę proste zdania i krótkie.

DAM NAJLEPSZE

2

Odpowiedzi

2010-03-21T17:42:28+01:00
Mieszkam w bloku,dotychczas nic złego tu się nie działo
Pewnego dnia grałem na komputerze ,nagle usłyszałem wrzaski -Pali się......NA POMOC - nie dobiegały one z mojego mieszkania tak jakby z klatki schodowej. Szybko pobiegłem do mamy zapytałem co się dzieje ,mama powiedziała że chyba wybuchł pożar i zadzwoniła po straż pożarną wybiegliśmy z mieszkania , faktycznie się paliło w mieszkaniu obok. Płomienie buchały w każdą stronę ,zacząłem płakać - naprawdę się bałem - jeszcze nigdy nie uczestniczyłem w pożarze . Usłyszałem syrenę wozu strażackiego ,pojawiła się we mnie jakaś kropelka nadziei , Strażacy wtarli na klatkę i wyprowadzili nas z płonącego budynku.Po 3 minutach byliśmy na podwórku. Cieszyłem się że to już koniec.Obok nas stali sądziedzi w ich oczach można było dostrzec przerażenie które jeszcze nie umilkło. Strażacy poinformowali nas że postarają się nam wynagrodzić straty .
Teraz mieszkam w tym samym budynku i mam nadzieje że już nigdy więcej nie będzie się tutaj nic paliło........... :)
2010-03-21T18:06:13+01:00
Był piękny, sierpniowy dzień. Poranne słońce oświetlało twarze jeszcze śpiących przechodniów. Pomyślałam, że takiego dnia nie można przegapić. Postanowiłam, że wybiorę się na małe zakupy do centrum handlowego.
Wysiadając z autobusu poszłam w kierunku wejścia do galerii. Przechodząc obok fontanny spotkałam koleżankę ze studiów. Usiadłyśmy na chwilę na pobliskiej ławce żeby porozmawiać. Gdy tak rozmawiałyśmy zobaczyłam kilku młodych chłopaków siedzących na murku i popijających piwo. W pewnym momencie jeden z nich wyciągnął zapalniczkę i papierosy. Odpalili i dalej popijali piwo. Gdy skończyli palić wyrzucili niedopałki za siebie. Pożegnali się i każdy poszedł w swoja stronę. W pewnym momencie w miejscu gdzie leżały niedopałki zobaczyłam dym. W jednej chwili trawa zaczęła się palić. Z koleżanką nie wiedziałyśmy co zrobić. Jeden z przechodniów zatrzymał się i zadzwonił po straż pożarną. Po około 10 min straż była na miejscu. Szybko poradzili sobie z ogniem. Grupka gapiów rozeszła się.
Pożegnałam koleżankę i poszłam do centrum handlowego na zakupy, które planowałam już od rana.