Odpowiedzi

2009-10-27T18:21:00+01:00
Dawno, dawno temu, za górami za lasami żyła sobie piękna jak rozkwitająca róża dziewczyna imieniem Julia. Julia miała ojca który był szlachcicem. Miał on sąsiada którego uważał za wroga. Ten sąsiad miał syna pięknego jak księżyc w nowiu o imieniu Jan. Julia zakochała się w nim, a on w niej. oczywiście obydwaj ojcowie nie zgadzali się na małżeństwo tak więc biedna dziewczyna nie jedną noc spędziła na płaczu. Próbowała nie raz przekonać swojego ojca, żeby pogodził się z sąsiadem. Lecz ojciec nigdy sie na to nie zgadzał. Pewnego razu gdy szlachcic szedł drogą zauważył jadące z naprzeciwka dwa rozwścieczone konie. Zauważył też że nie zdąrzy uciec przd nimi. Nagle ktoś się na niego rzucił i uratował przed końmi. kiedy się już pozbierali okazało sie że to był sąsiad którego szlachcic tak nienawidził. Po tym zdarzeniu bardzo sie polubili i zgodzili się na ślub Julii z Janem. Wesele było huczne i trwało do białego rana.
--------------
Happy end - może tak być? bo już sama nie wiem czy o to Ci chodziło.
2009-10-27T18:28:04+01:00
Pewnego dnia Jola wyszła na spacer. Po drodze spotkała pieska,który cały czas za nią szedł. Gdy wróciła do domu to on siedział pod bramą . Ona wyszła dała mu jeść i pić. Poszła do rodziców czy mogłaby na prezent urodzinowy dostać tego pieska. Rodzice po dłuższym zastanowieniu zgodzili się. Wieczorem Jola wykapała pieska i okazało się że jest śliczniejszy niż sądziła. Żyli długo i szczęśliwie...