Odpowiedzi

2010-03-21T14:19:48+01:00
Dawno dawno temu w odleglej krainie mieszkal piesek , ktory wabil sie Azor. piesek ten mial wlasna bude na podworku,a w malym przytulnym domku mieszkal jego wlasciciel pan adam.
w sobotni ranek zapowiadalo sie ze bedzie ladan pogoda a tu nagle zaczal padac deszcze i zaczely wiac ostre wiatry. maly azor bal sie burz. wiec chcial jak najszybciej z tamtat uciec iec zerwal sie z lancuch i pognal w dal. gdy pan adam wyszedl bo burzy na dwor aby sprawdzic co sie stalo z azorem zobaczyl ze nie ma psa. calymi dniami i nocami azora. ale go nie bylo.Pan adam chodzil po sasiadach i pytal wszytkich czy widzieli , ale nikt nie zaowazyl psa. panadam byl strasznie smutny. ale probowal sie sam pocieszyc i wmaial sobie ze przyjdzie jak bedzie glody. czekal i czekal i po kilku dniach chcial kosic trawe wiec poszedl do stodoly po kosiarkedo trawnika. wchodzi szuka kosiarki szuka , znalazl, wzial kosiarke i odrazu chcial wyjsc . juz stal w progu i nagle uslyszal pikliwy idglos, tak jakby piszczal maly szczeniak, adama to zaciekawilo wiec zacza ogladac co to jest. dlugo szukal ale wkoncu znalas w stogu siana azora ktory w burzy uciekl ze strach do stodoly. Pan adam bardzo sie ucieszyl i od tamtej pory azor mieszka razem z panem w przytulnum domu.
89 3 89
2010-03-21T14:20:47+01:00
Dawno, dawno temu żył sobie pan który miał na imie andrzej. pewnego dnia poszedł szukać dziewczyny, długo szukał ale miał za wielkie wymagania. szukał cały dzień. zdesperowany usiadł na ławce, a tu nagle usłyszał piękny głos. Podniusł głowę i zobaczył piekną dziewczyne miała blond włosy, była wysoka, posiadała cudowne oczy. Zapytala się Andrzeja.
-czy moge się przysiąsć. spytała się dziewczyna
- yyyy Tak oczywiście. odparł zakochany Andrzej.
-dziękuje
dziewczyna usiadła otworzyła książke i czytała.
Andrzej nie mógł odciąngąć wzroku, dziewczyna oparła jak się pan nazywa?
Andrzej szybko wypowiedział chlopak.
- Ja Zosia


Nie mogłem wymyśleć więcej więc sobie dopisz.
41 2 41
szczęścia.
Najpierw próbował skłócić mieszkańców na wiele sposobów lecz to mu się nie udawało. W końcu rzucił klątwę na miasto. Nagle zapanowała wielka ciemność. Jedynym ratunkiem, żeby ocalić krainę było znalezienie magicznej różdżki, która odgoniła by złe moce. Jednakże aby ją zdobyć trzeba przejść wiele trudnych przeszkód. Nikt nie miał odwagi oprócz chłopców, którzy zadeklarowali się do znalezienia magicznego przedmiotu. Wyruszyli w drogę. Niestety pierwszą przeszkodą była bardzo wąskie kami
kamienne przejście w połowie jeden z nich - Felek utknął między skałami, nie dali rady go wyciągnąć. Czasu było mało, musieli pójść dalej w czterech. Po drodze Zbyszek nadepnął na sztabkę złota i zamienił się w złoty posąg. Reszta nie zdołała nic zrobić więc wyruszyli dalej. Chłopcy szli bardzo długo, napotkali wielkie rury w których grasował wąż. Bardzo cicho weszli tam i po chwili zobaczyli dwa przejścia. Heniu powiedział do przyjaciół że on pójdzie w prawo a Stasiu i Adaś mają iść w lewo. Ni
Nieszczęście spotkało Henia, który natknął się na ogromnego węża. Na szczęście pozostali chłopcy go nie ujrzeli. Gdy poszli w dalszą drogę to nie ominęła ich kolejna przeszkoda, którą był wielki most nad przepaścią. Przechodząc po moście zauważyli, że most się
zarywa. Chłopcy uciekali. Stasiu spadł do dziury lecz nic mu się nie stało, ale musiał czekać na pomoc.
Adaś poszedł samotnie po różdżkę. Po bardzo długiej drodze ujrzał magiczny przedmiot. Wypowiedział specjalne zaklęcie i odczarował i uwolnił wszystkich przyjaciół. Więc wyruszyli z powrotem do miasta i odwołali złe moce. Czarownik zrozumiał, że nawet największe przeszkody nie pozwolą zniszczyć szczęścia i radości mieszkańców . Od tej pory robił wszystko by pomagać i żyć w zgodzie z ludźmi. I w
I wszyscy w mieście żyli długo i szczęśliwie.
Najlepsza Odpowiedź!
  • Użytkownik Zadane
2010-03-21T14:35:20+01:00
Pewnego , słonecznego dnia król litwy kazał zabić swoją córkę , która miała na imię żaneta. była ona nadzwyczajnej urody dziewczyną. miała wielu przyjaciół , ponieważ miała bardzo dobre serce. dzień przed jej ustaloną śmiercią przyszedł do niej jej najlepszy przyjaciel. prubował wmówić królowi aby anulował rozkaz . niestety na nic. piękna księżniczka wcale się nie bała śmierci bo wiedziała , że pujdzie potem do nieba. jej matka starała się temu zapobiedz , ale niestety król niał od niej większą władzę. w ten dzień kiedy księżniczka miała być zabita królowej udało się namówić króla . mówiła mu ,że księżniczka jest bardzo piekna ,i dobra , więc ,że na pewno żyło by się jej bardzo dobrze , czemu miała by umierać tak młodo i ,że to przecież jego córka. potem król błagał księżniczkę o wybaczenie i mówił , że był bardzo głupi. księżniczka była bardzo dobra , więc mu wybaczyła. księżka pięć lat pózniej wyszła za mąż i żyła długo i szczęśliwie. PROSZĘ O NAJ .
89 2 89