Odpowiedzi

Najlepsza Odpowiedź!
2010-03-21T15:56:15+01:00
Miałem dziwną przygodę na Ziemi.Wysłano mnie po parę próbek do kosmicznego laboratorium.Gdy przybyłem na Ziemię,dostałę szoku,wszystko było kolorowe,błyskające się i śmieszne.Porozglądałem się trochę po okolicy,każdy dom był inny,niż sobie wyobrażałem.Niewiedziałem,czy niepomyliłem planet.Spojrzałem w okno,w dużym pokojó stała choinka,przyozdobiona,malymi,kolorowymi piłeczkami oraz migające tak jakby światełakami,a pod nią masa prezentów.Obok niej byli ludzie, bylo widać po minach,że atmosfera była miła.Po prawej stronie można było zobaczyć nakryty stół z różnymi potrawami.Popłynęła mi łezka po policzku,pierwszy raz poczułem
tęsknotę za rodziną,za radością.Spoglądałem na nich,jak zaczarowany,pragnęłem zostać czlowiekiem,posiadać rodzinę oraz
kłócić się z bratem i siostrą.Niezauważyłem zbliżających się kroków do domu rodzinnego,wystraszyłem się i z szybkim pośpiechem skoczyłem do kszaków.Wychiliłem lekko głowę.Przed drzwiami stał potwór,ubrany na czerwono i z dużym workiem,z którego wylatywały paczuszki.
Postanowiłem,dłużej tu niepatrzeć się w tego potwora,więc po cichutku odszedłem.Pomyślałem sobie,jak tu jestem,to może zobaczę dlaczego tyle ludzi wchodzi do kościoła.Otworzyłem trochę główne drzwi,widziałem tam śpiewające dzieci i ich rodziców.Lecz największą uwagę przykóły ozdoby.Na ołtarzu widniała szopka,z figurkami w małym rozmiarze,zdziwiłem się,bo jeszcze nigdy niewidziałem takiego wspaniałego dzieła.
Musiałem się śpieszyć,zebrałem parę próbek i z przykrością oraz smutkiem opuściłem planetę.
to nie pomaga bo musze mieć krutke