Odpowiedzi

2010-03-22T13:45:28+01:00
Dziś rano stało się coś bardzo dziwnego. Obudziłam się na bezludnej wyspie. Ostatnie co pamiętam to ogromny sztorm na morzu i nasz wypadek. Na wyspie byłam sama. Bez rodziców i znajomych. Bardzo się przestraszyłam tym widokiem. Na początku zaczęłam krzyczeć i płakać, jednak zrozumiałam że to mi w niczym nie pomoże. Ogarnęłam się i zabrałam do pracy. Oglądałam wiele filmów o rozbitkach wiec wiedziałam co powinnam zrobić aby przetrwać. Zaczęłam zbierać patyki z których ułożyłam SOS dość grubo aby były widoczne i wybrałam się na poszukiwanie schronienia. Nigdy dotąd nie widziałam tak pięknego widoku. Drzewa i krzewy były oszałamiające. Rosły tam kwiaty, których nigdy dotąd nie widziałam. Zauważyłam także bardzo miłą małpkę skakającą po drzewie. Po drodze spostrzegłam idealne drzewo na domek. W głębi serca cieszyłam się że mam starszego brata któremu pomagałam budować domek u nas. Czy kiedykolwiek go jeszcze zobaczę? Na tą myśl znów popłynęły mi łzy po policzkach. Znalazłam kilka idealnych kołków położyłam je na drzewie przywiązałam do gałązek i obłożyłam liśćmi. Czy od teraz tak będzie wyglądał mój dom? Wielokrotnie kłóciłam się z rodzicami ile teraz bym dała by ich zobaczyć. Na drzewie przynajmniej byłam bezpieczna ale na jak długo. Co będzie w nocy. Zaczęłam się robić głodna ale na szczęście urocza małpka przyniosła mi trzy banany. Zjadłam je i siedziałam na moim domku przez jakiś czas a potem ze zmęczenia i wielu wrażeń zasnęłam.
12 4 12