Odpowiedzi

2010-03-22T13:39:51+01:00
Szef Radosław Sikorski uważa, że prawybory prezydenckie i debata z jego konkurentem w tych prawyborach marszałkiem Sejmu Bronisławem Komorowskim to "wielki sukces naszej demokracji". Według ministra, dopracowania wymaga jeszcze ocena debaty poprzez sondaże.
Na 100% dobrze.. to samo miałam;*
Najlepsza Odpowiedź!
2010-03-22T13:40:09+01:00
W tym roku minęła 60. rocznica ujawnienia Zbrodni Katyńskiej. Choć od tamtych tragicznych wydarzeń upłynął tak długi okres czasu, zaplanowane z premedytacją przez najwyższych przedstawicieli ówczesnej władzy radzieckiej i bestialsko wykonane przez podległe im służby wymordowanie tysięcy polskich jeńców wojennych, oficerów i funkcjonariuszy II Rzeczypospolitej, wymaga dalszych poszukiwań historycznych i energicznych czynności śledczych, ujawniania nieznanych jeszcze ofiar tej zbrodni, towarzyszących jej okoliczności i oczywiście poznania dalszych nazwisk bezpośrednich sprawców. Dążenie do uzyskania możliwie pełnego obrazu tamtych wydarzeń i do poznania uwikłanych w nie ludzi jest nie tylko sprawą osób najbardziej dotkniętych tą zbrodnią, rodzin pomordowanych, jest moralnym zobowiązaniem Państwa, któremu ofiary tej zbrodni służyły i których jedyną „winą” w kontekście losu, jaki zgotowali im ich oprawcy, było to, że nosili polskie mundury.

Niezależnie od moralnego zobowiązania do odkrywania całej możliwej do odtworzenia prawdy o Zbrodni Katyńskiej, które w sposób nierównomierny rozkłada się na społeczeństwie i jego instytucjach, powszechny charakter ma i powinno mieć moralne zobowiązanie do pamięci o ofiarach zbrodni. Różna jest intensywność, różne wyrazy i poziomy tej pamięci. Pamięć ta ma więc charakter rodzinny, środowiskowy, religijny, historyczny, państwowy. Moralne zobowiązanie do pamięci o ofiarach wyraża się także w upowszechnianiu w społeczeństwie, szczególnie wśród kolejnych pokoleń, prawdy o losie tych, których ziemskie szczątki pozostały na zawsze z dala od Ojczyzny.

Ta pamięć o ofiarach, będąca wyrazem szacunku, czci i wdzięczności wobec nich, nie jest jednak i nie potrafi być pamięcią jedyną, wysublimowaną, wyselekcjonowaną. Towarzyszy jej także pamięć obejmująca to, co niegodne pamięci: sprawców, decydentów i wykonawców mordu. Pamięć nazywająca rzeczy po imieniu: zbrodnię zbrodnią, bestialstwo bestialstwem, odczłowieczenie odczłowieczeniem, bezprawie bezprawiem i bezkarność bezkarnością. Ta pierwsza pamięć jest potrzebna, wzniosła, szlachetna i uszlachetniająca, ta druga towarzyszy jej jak nieodłączny cień. Każe ona nie zapominać, że znani już mocodawcy tego ludobójstwa umarli, nigdy nie przyznając się do swej zbrodni i nie ponosząc za nią odpowiedzialności. Podobnie sprawcy bezpośredni, wykonawcy rozkazów z Moskwy, nie zostali oskarżeni ani osądzeni, nie ponieśli żadnej kary. Większość z nich już nie żyje, choć nie można wykluczyć, że niektórzy dożywają sędziwych lat w spokoju, skrywając tajemnicę o własnoręcznie dokonywanych egzekucjach nawet przed najbliższym otoczeniem.

Ta druga pamięć każe też nie zapominać o braku postępów śledztwa w sprawie katyńskiej. Pomimo zasadniczego ujawnienia genezy, przebiegu i rozmiarów zbrodni, najbliższe rodziny pomordowanych oficerów i funkcjonariuszy nie usłyszały od nikogo ani przyznania się do współudziału w winie, ani symbolicznej chociażby prośby o wybaczenie. Ta druga pamięć stawia też sobie pytanie o winę pośrednią, o winę w kontekście wieloletnich kłamstw, zatajania i zmowy milczenia w sprawie ludobójstwa na polskich oficerach i funkcjonariuszach. Na tym tle postawione zostaje w 60. rocznicę ujawnienia Zbrodni Katyńskiej między innymi także pytanie o problem przebaczenia.

Pozdrowienia:)