Odpowiedzi

2009-10-27T23:14:21+01:00
Autor ukazuje w wierszu samotność pewnego człowieka, który w zwyczajnym 'zejściu do sklepu' widzi czyn nadzwyczajny i bohaterski. Już samo słowo 'zejście' kojarzyć się może z podziemiami, w których czyha coś złego. W pierwszej zwrotce dzięki przerzutni twórca podkreśla znaczenie 'schodów' dla podmiotu. Osoba mówiąca szczyci się tym, iż zeszła po nich, jakby było to coś niezwykłego. W strofie drugiej, niczym dziecko poznające świat, podmiot cieszy się mijając poszczególne osoby. Jednak pomimo tłumu wokoło niego, nadal pozostaje sam. Nieprzypadkowo zostało tu użyte sformułowanie 'znajomi nieznajomych'. Człowiek chciałby żyć jak inni ludzie, ale coś mu to utrudnia lub wręcz uniemożliwia. Opisuje czynność chodzenia jako wyczyn niezwykły sam w sobie, dla niego- wydaje się- niemożliwy. W kolejnej zwrotce widzimy fragment 'wstąpiłem do zupełnego sklepu'. Zupełnego? No właśnie! Odnosić się to może do wizji sklepu jako miejsca rzeczywistego, namacalnego, prawdziwego w każdym wymiarze. Wyraz 'wstępuje' uwypukla podniosłość danej chwili. Jednak już po chwili, po obejrzeniu 'palących się lamp ze szkła' osoba zapomina o wystroju miejsca, ważni dla niej są sami ludzie. To ich pragnie słyszeć i na nich patrzeć. Podziwia zwyczajne prozaiczne czynności. Chciałaby sama należeć do tego świata, ale się boi, nie zna nikogo, osoba, która usiadła w budynku jest jej obca, podmiot określa ją mianem 'ktoś'. Podmiot liryczny odcina się od ludzi, bojąc się ich reakcji na swoją 'inność' (bo to, że jest inny nie ulega wątpliwości). Jednak po tej krótkiej 'wyprawie' do sklepu udowadnia zarówno sobie jak i im, że więcej jest cech łączących ich niż dzielących. To pozwala mu zapomnieć o samotności i przestać się zadręczać.

16 3 16