Odpowiedzi

Najlepsza Odpowiedź!
2010-03-22T14:46:14+01:00
Pewnego dnia Adaś wybrał się do szkoły. Był w pidżamie. Kiedy wszedł do szkoły, wszyscy się śmieli.
Chłopak nie wiedział z czego, ponieważ był przekonany, że ma na sobie odpowiednie ubranie.
Po chwili usłyszał:
- Hahaha!!! I Ty się nazywasz uczniem??? Myślę, że w pidżamie nie powinno chodzić się do szkoły.
Adam spojrzał na siebie i uciekł ze wstydu wołając:
- Przepraszam!!! Nie mówcie o tym nikomu bo jak moja klasa się dowie to będę klasowym " pidżamowcem ".
Gdy chłopak dotarł do domu, mama spojrzała na niego i zapytała:
- Kochanie... czemu jesteś w pidżamie?
- Oj mamo ! To nie moja wina ! Śniło mi się, że w szkole jest bal przebierańców. Najprawdopodobniej jeszcze spałem kiedy szedłem do szkoły.
Teraz wszyscy uważają mnie za jakiegoś nieudacznika, że nawet nie potrafię się przebrać.
- Adamku ! Nie mów tak !
Od tamtej pory, kiedy Adam wychodzi do szkoły, pyta się mamy czy jest odpowiednio ubrany.

KONIEC
4 4 4
2010-03-22T14:59:41+01:00
W pewną deszczową środę wracałyśmy z Alą ze szkoły.
Spieszyłyśmy się bardzo na nasz ulubiony serial
_Chodźmy przez park-zaproponowała Alka.
Zgodziłam się bez zastanowienia
-Gdy weszłam pomiędzy stare drzewa, poczułam się
trochę niepewnie.Robiło się już ciemno i nieprzyjemnie,a
deszczowa pogoda wywołała u mnie dziwny nastrój.
-Wiesz , to chyba głupie ,co robimy.Kapie mi z drzew
prosto na plecy-poskarżyłam się-bo nie chciałam się przyznać,że po prostu się boję
-Co ,cykor?-zapytała Ala.-Musimy iść tędy, inaczej nie zdążymy.
Gdyby Sikorska nie gadała tak długo na kólku matematycznym,nie
byłoby problemu.
Wtem usłyszałyśmy trzask gałązki i jakby szuranie liści.
5 2 5