Odpowiedzi

2010-03-22T19:32:56+01:00
Podczas swojej pierwszej w klerykowskim gimnazjum lekcji języka polskiego, Bernard Zygier popisał się świetną znajomością ojczystej literatury. Gdy zaczął recytować "Redytę Ordona" z Marcinem stało się cos dziwnego: "serce Marcina szarpnęło się nagle, jakby chciało wydrzeć się z piersi, ciałem jego potrząsnęło wewnętrzne łkanie. Scisnął mocno zęby, zeby z krzykiem nie szlochać. Zdawało mu się, ze nie wytrzyma, że skona z żalu". Wtedy Borowicz poczuł się Polakiem. O dtego momentu przestał się stosować do zakazu czytania skiążek "zakazanych". Zacżął spotykać się co niedzielę z Radkiem, Waleckiem, Zygierem u swego kolegi Gontali. Chłopcy czytali zabronione książki, przygotowywali rozprawki z ich treści i dyskutowali. Ale co najważniejsze, rozmawiali i mysleli po polsku. Kiedy profesor Majewski chciał wyśledzić miejsce spotkań, Marcin przechytrzył go i powiadomił kolegów o niebezpieczeńtwie.
Chociaż droga Marcina Borowicza do polskosci była długa i wyboista, to ostatecznie chłopak był Polakiem. Prawdopodobnie, gdy studiował na uniewrystecie, również orgaizował spotkanie konspiracyjne i z wielką radością powitał odzyskanie po latach przez Polskę nieodległości.