Odpowiedzi

2010-03-22T19:52:43+01:00
Przekupiliśmy kilu Kirkorowych ludzi, łuczników również rozbijemy i zwyciężymy walkę. Wieści mi goniec do namiotu coraz to nowe przynosił. Po ktróce przybył Kostryn, krewią umazany i rzecze, że Kirkor zginał! W delegacji po zwycięskiej walce przyszedł poseł miejski z chlebem i solą. Przyniósł mi również wiadomość piękną: lud chciał, by mnie królową obrano! Szemrało jednak dwóch przeciw mnie, do ataku innych podjudzało, rozkazałam powiesić. Ci jednak proszą, bym darowała. Zmniejszyłam karę – kazał zęby i szczęki wyłamać. Ale i to ich nie zadowoliło. Potem już tylko składali pokłony i nic nie śmieli powiedzieć. Kostryna musiałam się pozbyć, byłby mi zawadą. Zaczarowanym więc sztyletem pokroiłam chleb i uraczyłam nim go. A już za chwilę oficjalna koronacja i sąd nad ludem winnym, który mnie tyle problemów przysporzył i przeciw mnie bunt wzniecał.