Odpowiedzi

2009-04-20T19:57:15+02:00
Szłem se pewnego dnia z parasolem do szkoły bo wiedziałem ze bądzie padał deszcz. Po lekcjach lało jak z cebra. Szłem razem z moim sąsiadem Mateuszem do domu. On nie miał parasolki wiec szliśmy razem pod jedną. Gdy szliśmy po kałurzach przemokły nam buty i było nam bardzo zimno. Gdy wruciliśmy do domów wiedzieliśmy ze bedziemy przeziębieni. I tak właśnie sie stało. Na następny dzień poszłem do mateusza po lekcje lecz on powiedział ze tez nie był w szkole, i mysieliśmy zadzwonić do kolegi.
2009-04-20T19:59:58+02:00
Po zakonczonych lekcjach wyszedlem ze szkoly i zobaczylem jaka jest ulewa.Wachałem się czy pójsc do domu ale wybiegłem ze szkoły.Cały zmokłem.Nie dosc ze lał to jeszcze zaczeła sie burza.Bardzo sie bałem ale pobiegłem szybko do domu albowiem miałem do domu daleko.Gdy juz byłem blisko domu upadłem na twarz.Twarz miałem całą brudną od błota wiec pobieegłem do domu.Rozpłakalem sie i opowiedzialem o wszystkim mamie
2009-04-20T20:01:04+02:00
Wychodzę ze szkoły. O nie! Znowu deszcz. Dlaczego zawsze jest deszcz? No cóż, trzeba było pójść. - Dlaczego mam takiego pecha? - pomyślałam/em idąc długą drogą do domu. Szłam/szedłem przez kałuże, długą, piaszczystą, a raczej błotną drogą. Drzewa głośno szumiały od wiatru, ptaków w ogóle nie było słychać. Ludzi nie było na drodze. Rozmyślałem/am o następnym dniu, jaka będzie jutro pogoda. Po długich rozmyślaniach znalazłam/em się pod drzwiami mojego domu. Byłam szczęśliwa, że zaraz wskoczę pod cieplutki koc i wypiję gorącą herbatę. Jutro pogoda na pewno będzie lepsza.

:) To chyba już koniec. Nie miałem więcej pomysłów :)