Odpowiedzi

2010-03-22T22:53:37+01:00
Sytuacja na rynku pracy w powiecie kartuskim kształtowała się znacznie lepiej niż w poprzednich latach. Myślę, że był to jeden z lepszych okresów na przestrzeni ostatnich 10 lat. W roku 2005 podjęło pracę 3421 zarejestrowanych u nas osób. To ponad 500 osób więcej, niż dwa lata temu. Ilość ofert pracy także rośnie. Przyjęliśmy ponad 1500 ofert - to największa ilość w ciągu ostatnich 5 lat. Najwięcej osób bez pracy mieszka w gminie Kartuzy, bo aż 2123 (dane z miesiąca grudnia). Następna jest gmina Żukowo - 1216, potem Sierakowice - 1054. Najmniej osób bezrobotnych jest w dwóch gminach: Przodkowo - 345 i Sulęczyno - 337. Urząd Pracy organizuje także rozmaite formy aktywizacji zawodowej. W 2005 roku wzięło w nich udział 1700 osób. Największym zainteresowaniem cieszyły się staże. Zatrudnionych stażystów mieliśmy aż 694. W różnego rodzaju szkoleniach wzięły udział 482 osoby. Prowadziliśmy szkolenia indywidualne dla osób, które uprawdopodobnią, że wskazane przez nich szkolenie zapewni uzyskanie zatrudnienia (poprzez przedstawienie oświadczenia pracodawcy o możliwości zatrudnienia bezrobotnego po ukończeniu szkolenia), oraz szkolenia grupowe - dla wszystkich osób, które spełniają określone dla danego szkolenia warunki. Dla osób do 24. roku życia, zarejestrowanych w Powiatowym Urzędzie Pracy w Kartuzach mieliśmy do wyboru m.in. takie formy szkoleń jak język angielski na poziomie podstawowym, grafika komputerowa, kelner-barman z językiem angielskim czy też kurs kosmetyczny. Osoby po 25. roku życia mogły skorzystać z takich kursów jak np. język angielski na poziomie podstawowym, prawo jazdy kat. D, prawo jazdy kat. C+E czy kompleksowa obsługa komputera. Prowadziliśmy dodatkowe przedsięwzięcia finansowane ze środków Unii Europejskiej czy Funduszu Pracy. Razem przygotowano 13 projektów w celu aktywizacji 673 osób bezrobotnych, na które uzyskano środki w kwocie 2.666.637 zł. Dzięki temu wiele osób uzyskało odpowiednie przygotowanie i kwalifikacje, zdobyło ważne doświadczenia na stażach czy przy pracach interwencyjnych. Na koniec 2004 roku stopa bezrobocia w powiecie kartuskim wynosiła 20,7%, dzisiaj mamy 19,3%. Jest tendencja spadkowa, co cieszy nas bardzo, gdyż wynika ona ze zwiększonej ilości podjęć pracy - powiedziała B. Kapica.

Praca za granicą
Wiele osób podjęło w tym roku także pracę poza granicami naszego kraju. Większość wybierała się do Anglii czy Irlandii na własną rękę, lecz byli także tacy, którzy korzystali z ofert Powiatowego Urzędu Pracy. O możliwościach pracy za granicą rozmawialiśmy z Agnieszką Zakrzacką, pośrednikiem pracy i usług EURES.
- Urząd Pracy dysponuje ofertami dosyć wyspecjalizowanymi. Pracodawcy potrzebują osób z dość konkretnymi umiejętnościami, potwierdzeniem tych umiejętności i przede wszystkim ze znajomością języka, co niestety na terenie Kartuz jest dosyć problematyczne. Niestety, większość osób nie zna na tyle języka, aby móc wyjechać samodzielnie za granicę. Najczęściej pojawiają się oferty pracy dla mężczyzn typu: informatycy, mechanicy, kierowcy. Zaczęły się ostatnio pojawiać oferty pracy na budowach, ale tam także są potrzebni mężczyźni ze znajomością języka, chociaż na podstawowym poziomie. Najwięcej ofert przychodzi z Wielkiej Brytanii, Irlandii, Norwegii, Szwecji. Zdarzają się też oferty ze Słowacji i Litwy. Wyjazd za granicę do pracy wymaga dużego zaangażowania ze strony osoby bezpośrednio zainteresowanej. Sama musi napisać swoje CV w języku angielskim, wysłać je do pracodawcy. Urząd oczywiście pośredniczy w wysyłaniu takich dokumentów. Udostępniamy bezpłatnie komputer tym bezrobotnym, którzy nie mają do niego dostępu w domu, pomagamy założyć skrzynkę pocztową i wysłać do pracodawcy odpowiednie dokumenty. Obecnie dysponujemy 29 ofertami. Wszystkich zainteresowanych zapraszamy do Powiatowego Urzędu Pracy- poinformowała nas A. Zakrzacka.