Odpowiedzi

2010-03-23T17:34:27+01:00
Czesc oto moje wersja opowiadania
Generał-major w stanie spoczynku, Aleksiej Bułdiejew, przykładał do bolącego zęba naftę, terpentynę.Szczypało go, od tamponów nasączonych spirytusem …Wypróbował wszystkie środki zalecane przez żonę, służbę i każdego z domowników.. Żaden z nich, nie przyniósł ulgi.. Wezwany lekarz, nakazał wyrwać. Generał nie zgodził się.. Ekonom Iwan Jasiewicz, poradził zawołać człowieka ,który szybko tę sprawę załatwi. Twierdził: ma w sobie moc! Ból przejdzie jak ręka odjął! Starczy ,że poszepcze coś na boku ,popluje na cztery strony i po sprawie .Można było załatwić „zamawianie” telegraficznie,twierdził, jeżeli chory daleko mieszkał. Wystarczy ,że się napisze:„Sługę Bożego, Aleksieja, bolą zęby, proszę uzdrowić” Generał nakrzyczał na ekonoma za opowiadanie bredni, posądził nawet o oszustwo. Kto wie, czy go to trochę nie rozbawiło…Ból jednak tak mu dawał się we znaki, że przystał na to szarlataństwo.. Kiedy w końcu przyszło do wysyłania depeszy, okazało się ,że nazwisko wyleciało z głowy ekonomowi. Pamiętał tylko, że było jakieś końskie.. No i zaczęło się przypominanie. Kobyłecki!, Szkap-ski!, Ru macki!, Brykalski! Zaprzężmy!…Szaleństwo odgadywania, ogarnęło cały dom….Chaberki!, Ogierowi cz!, Korytowski!,Łabuński!…Bliski obłędu generał –major, kazał sobie wyrwać zęba..
bedzie NaJ??