Odpowiedzi

2009-10-28T19:01:15+01:00
Pewnego dnia Maciek jak codzień uciekł przed ostatnią lekcją.
Bał się tego co zrobią mu jego niby koledzy. Zawsze bili go i przezywali gdy nie było żadnego nauczyciela w pobliżu.
W sobotę Maciek poszedł do sklepu po zakupy, spotkał tam jego prześladowców. Zaczął uciekać ale oni dogonili go.
- Co tam niesiesz?? Zakupy dla mamusi ?? - zaczęli go zaczepiać. Maciek postanowił ich ignorować ale to nic nie dało zaczęli go popychać. Maciek zaczął uciekać, miał już niedaleko do domu. Gdy leżał w łóżku postanowił, że ucieknie z domu aby już więcej ich nie spotkać. Miał zaoszczędzone pare stów więc spakował się i poszedł w stronę dworca. Kupił bilet do Krakowa, wsiadł do pociągu i pojechał. Gdy już tam dojechał jego umysł opanował strach. Chciał wracać do domu ale powiedział sobie:
- Nie jestem małym dzidziusiem poradzę sobie - i poszedł w stronę rynku. W domu jego mama była bardzo zmartwiona ucieczką syna. Postanowiła go poszukać. Poszła na dworzec aby sprawdzić czy Maciek nie kupował czasem biletu. Okazało się, że pojechał do Krakowa. Szybko kupiła bilet i pojechała. Maciek bał się ale nie chciał tego okazywać. Pierwsza noc na dworcu była najgorsza. Ukradli mu plecak z jedzeniem. Miał przy sobie pieniądze, do czasu gdy kilka dni później wydał wszystko i zaczynał odczuwać głód. Po chwili zobaczył osobę podobną do jego mamy. Chciał podbiegnąć i uściskać ją ale bał się, że to nie ona. Gdy jego mama zobaczyła Maćka od razu pobiegła w jego stronę i przytuliła go mocno. Obaj mieli łzy w oczach. Maciek obiecał mamie, że już nigdy nie ucieknie.
Wrócili do domu, a Maciek opowiedział mamie dlaczego uciekł. Okazało się, że policja od dawna poszukuje tych typków którzy prześladowali Maćka. Gdy policja ich zamknęła Maciek już nie bał się chodzić do szkoły i nie uciekał z ostatniej lekcji.
Najlepsza Odpowiedź!
2009-10-28T20:01:02+01:00
dawno temu kiedy bylem malym chlopcem , mialem wiele problemow w szkole.nie szedl mi szczegolnie polski. mialem problemy z opowiadaniami.

pewnwgo dania , stalo sie .! znowu jedynka. wiedzialem ze zawiode rodzicow. nie moglem pojawic sie w domu. po szkole poszedlem do parku, aby sie pouczyc.
spotkalem pewna pania, ktora karmila ptaki.podeszla do mnie i powiedziala ze slyszala o moim klopotach. mowila takze zebym nie wracal do dodmu. bardzo mnie to zdziwilo, ale posluchalem sie jej. wieczor spedzilem samotnie w parku. cala noc rozwiaazywalem zadania i pisalem.

rodzice bardzo sie martwili wiec zadzwonili do mmnie na telefon. powiedzialem ze nic mi n ie jest i jutro wroce do domu
w szkole dalem pani opowiadanie do sprawdzenia.
bardzo sie zaskoczyla a ja w koncu dostalem piatke

koniec

ps sorka ze tak bez duzych liter itp ale chyba ci sie spieszy .
pozdrawiam
karolcia0524