Wyobraź sobie, że jest początek 1775 roku. Ty, mieszkaniec Filadelfii, rozważasz, jak się zachować w obliczu narastającego konfliktu z Anglią. Czy kolonie mają w ogóle szansę zwycięstwa w razie wojny? Sporządź listę atutów i słabości obu stron; na końcu zapisz wniosek, do którego doszedłeś. Uwaga! Spróbuj "zapomnieć" o tym, co już wiesz o dalszych wydarzeniach. Jest rok 1775 i wszystko może się jeszcze zdarzyć.

z góry dziękuję za odpowiedzi :)

1

Odpowiedzi

Najlepsza Odpowiedź!
2010-03-23T19:39:35+01:00
Anglicy już od dłuższego czasu traktują nas jak słabeuszy. Posiadamy garnizony wypełnione armią zdolną do najwyższego potwierdzenia więc nikt nam nie straszny.
Walczymy na własnym terytorium i na lądzie nikt nam nie straszny. Ale na morzu przewagę mają Anglicy. Myślę, że Francuzi się nimi zaopiekują więc nie ma sobie co zawracać głowy. Przecież Hiszpanie też będą chcieli naszej niepodległości by osłabić odwiecznego wroga. Amerykanie mają dość ucisku więc i nasze morale będzie wysokie a i prześladowane plemiona nie poskąpią okazji do rozbicia łbów Brytyjczyków. Wniosek z moich przemyśleń jest taki, że i tak nie mam nic do stracenia. Zaciągnę się do armii i zginę za ojczyznę.

Loix®

PS

Jest to wypowiedź w imieniu mieszkańca Filadelfii.
Widziałem, że nie umiesz za bardzo tych zadań z historii a za to robisz te z matmy, więc jak będziesz miała jakieś historyczne zadanka to odezwij się bo z chęcią je zrobię.

Fajny avek :)