Odpowiedzi

Najlepsza Odpowiedź!
2010-03-23T19:53:25+01:00

Inny nie znaczy gorszy

W dzisiejszym świecie temat tolerancji jest niezwykle często poruszany. Dzieje się tak ponieważ o prawdziwą tolerancję jest coraz trudniej. W dobie obecnej, gdy świat stał się globalną wioską, stykamy się z setkami różnych kultur, religii, przekonań czy sposobów życia. Każda z napotykanych codziennie osób różni się od nas w większym lub mniejszym stopniu. Inność napawa nas lękiem. Bowiem kiedy czegoś nie znamy, nie wiemy czy jest dobre, czy złe. Czujemy się niepewnie. I tak właśnie rodzi się wrogość do otaczających nas ludzi. Bez przerwy słyszymy o zgubnych skutkach nietolerancji. Z tego powodu powstaje mnóstwo organizacji, które stają w obronie dyskryminowanych środowisk bądź pojedynczych jednostek. Już od wczesnego dzieciństwa jesteśmy uczeni akceptacji wszelkiej odmienności, mamy do czynienia z hasłami typu "Inny nie znaczy gorszy". I jest to oczywiście działanie godne pochwały. Nie wolno nam odrzucać nikogo ze względu na jego odmienność, gdyż w ten sposób łamiemy podstawowe prawa człowieka. Jednak do wszystkiego trzeba podchodzić z dystansem, nawet do tolerancji. Nie możemy przecież akceptować wszystkiego. Istnieją rzeczy których nie sposób tolerować. Trzeba być świadomym granicy pomiędzy tolerancją a ignorowaniem niepokojących sygnałów. W mojej pracy zamierzam wykazać, że inny rzeczywiście nie znaczy gorszy, czyli ukazać wagę tolerancji, ale jednocześnie konsekwencje jej nadinterpretacji.
Jak już wcześniej wspomniałam, tolerancja to jedna z najważniejszych wartości moralnych. Opierają się na niej wszystkie zasady funkcjonowania w społeczeństwie. Bez niej nie zajdzie się daleko w kontaktach międzyludzkich. Mimo to nie wszyscy się do niej stosują. Dlaczego tak trudno jest nam zaakceptować "Innych", nawet gdy nie czynią nam żadnej krzywdy? Bardzo często tępimy wszelkie indywidualności bez powodów. Szczególnie widoczne jest to wśród nastolatków. Każdy kto ma odmienny styl ubierania, unikalne pasje jest gnębiony przez rówieśników. Takie osoby często nie są rozumiane przez otoczenie. Jednak zazwyczaj ta odmienność, która wywołuje niechęć u innych, może doprowadzić ich do rzeczy wielkich. Większość dzisiejszych gwiazd muzyki lub filmu, które są uwielbiane za swoją charyzmę i oryginalność, w dzieciństwie była przedmiotem kpin. A przecież wcale nie byli gorsi od innych. Nie akceptowano ich właśnie dlatego, że być może byli odrobinę lepsi. Mieli marzenia, odwagę i pewien rodzaj wewnętrznego magnetyzmu. Cechy, które odsuwały ich od grupy, pozwoliły im dojść bardzo daleko. Zazdrość sprawiła, że byli dyskryminowani przez rówieśników. Problem ten jest poruszany w wielu filmach i książkach. Idealnym wręcz przykładem jest film, pt.: "Forest Gump". Bohater filmu jest zdecydowanie inny od reszty społeczeństwa, jednak nie przeszkadza mu to ani trochę w byciu cudownym człowiekiem. Dzięki swej odmienności dostrzegał rzeczy, na które nikt nie zwracał uwagi. Uczynił więcej dobrego niż niejedna osoba uznawana za "normalną". Posiadał niezwykle rzadką umiejętność uszczęśliwiania ludzi i bezinteresownego niesienia pomocy. Widać to szczególnie wyraźnie podczas wojny, kiedy to uratował ogromną liczbę żołnierzy przed pewną śmiercią. Mógł przecież uciec, ale czuł potrzebę niesienia pomocy swym przyjaciołom. Zawsze poświęcał się dla innych. Dbał o takie wartości jak honor i przyjaźń. Nawet po śmierci swojego najlepszego przyjaciela dotrzymał obietnicy i niezwykle zaangażował się w połów krewetek. Zawsze wiedział, co jest naprawdę ważne w życiu.
"Nie jestem mądrym człowiekiem, ale wiem co to miłość." - mówił Forest
Tylko to się dla niego liczyło. Wszystkim co zdobył, dzielił się z innymi. Jego szczęściem było uszczęśliwianie innych. Nigdy więc nie robił niczego tylko dla pieniędzy.
"Mama mawiała, że człowiekowi nie potrzeba aż tak dużo, reszta jest tylko na pokaz. Więc dałem sporą sumkę na kościół Ewangelistów. I kolejną na szpital w Bayou La Batre. I chociaż Bubba już nie żył, a por. Dan mówił, że mi odbiło, dałem mamie Bubby jego udział. Wie pani co? Nie musiała już więcej pracować w niczyich kuchniach. A ponieważ byłem multimilionerem i kochałem swoją robotę, ścinałem trawę za darmo."
Dlatego nie widzę żadnego powodu aby jego inność utożsamiać z byciem gorszym. I to tyczy się wszystkich ludzi, nie tylko Foresta.
Jednakże nawet tolerancja ma pewne granice. Nie można traktować jej jako przyzwolenie na czyny uznawane powszechnie za niemoralne. Dużym problemem jest to, że potępianie pewnych kultur za czyny definitywnie złe uznawane jest dzisiaj za dyskryminację. Nawet jeżeli to nieprawda. Nawet idea chrześcijaństwa wyraźnie zabrania potępiania człowieka, ale zobowiązuje do piętnowania jego złych poglądów lub zachowań rozumianych jako grzech. Niektóre grupy ludzi usilnie starają się przekonać nas do akceptowania ich poglądów i zachowań, często bardzo kontrowersyjnych. Jeżeli nie zgadzamy się z nimi, jesteśmy nazywani ksenofobami. A przecież tolerancja nie może oznaczać całkowitego zakazu wartościowania przez człowieka innych poglądów czy zachowań. To wiązałoby się z ograniczeniem jego wolności myśli i słowa. Przecież nie można nam niczego narzucić. Jednak nie zgadzając się z teoriami pewnych ludzi, musimy być świadomi, że ciągle mamy obowiązek je szanować. Nie tylko my mamy tolerować mniejszości. My też zasługujemy na szanowanie naszych poglądów. Dlatego musimy żyć wszyscy razem i starać się nie obrażać żadnych kultur.
Podsumowując, każdy z nas jest inny. Różnimy się od siebie, ale nie znaczy to, że niektórzy są gorsi a inni lepsi. Stawanie się bardziej tolerancyjnym oznacza poznawanie nowych sposobów myślenia i odczuwania, nowych zachowań. Obcowanie z innością pozwala nam się rozwijać. Tolerancja jest więc bardzo ważna. Szacunek ten przybiera formy wyrozumiałości i życzliwości dla tego, co nie musi być naszym udziałem, ale co cieszy się naszą akceptacją istnienia w imię demokratycznej wolności i nie wpływa negatywnie na żadną ze stron. Wszyscy wzajemnie powinniśmy się akceptować, abyśmy mogli egzystować razem na naszej wspólnej ziemi i abyśmy wszyscy - różni a zarazem równi - mogli czuć się szczęśliwi oraz rozumiani.
26 3 26