Odpowiedzi

2009-10-28T21:55:28+01:00
Dzisiaj w późnych godzinach popołudniowych zmarła moja ciocia. Bardzo dawno się nie widziałyśmy, choć ciocia Kasia bardzo chciała się ze mną zobaczyć. Niestety, zawsze znajdywałam jakąś wymówkę, aby odwołać spotkanie – byłam zmęczona, miałam dużo nauki, czy miałam ważniejsze rzeczy do zrobienia. Ciocia nigdy nie miała do mnie pretensji z tego powodu, choć jak byłam mała, zawsze miała czas, żeby się mną zaopiekować, choć wtedy pracowała. Jak pomyślę o tym ile chciałabym jej teraz powiedzieć, a nie zdążyłam, tylko i wyłącznie przez moje ignoranctwo, cisną mi się do oczu łzy, a do ust słowa księdza Tischnera: „śpieszmy się kochać ludzi, tak szybko odchodzą”.