Odpowiedzi

2010-03-24T12:10:10+01:00
Pewnego dnia matka z dzieckiem przeprowadziły się do domu nad jeziorem.
Córka była zachwycona domkiem i pięknym ogrodem.
Córka miała na imię Kasia a jej mama Beata.Kasia kochała ogrody i jeziora.
Gdy Kasia poszła do ogrodu mama za ten czas robiła kolacje.Kasia poszła sobie posiedzieć w ogrodzie i zobaczyła jakiś błyszczący kamień.Dotknęła go i zamieniła się w małego elfa.
Mama wołała Kasie ale nie umiała jej znaleść musiała iść ją poszukać.Pobiegła do miasta się popytać czy nie widzieli jej córki.Kasia uciekała przed psem który przyszedł z sąsiedztwa.Kasia była bardzo smutna,musiała się jakoś dostać do domu.Gdy weszła do domu,dom był pusty.Ksia poszła po trawe do domu by mogł na niej spać.Gdy się obudziła zobaczyła mamę płaczącą na krześle.
Kasia chciała już być znowu duża,ale nie umiała tego zrobić.Kasia poszła na spacer.Zobaczyła w tym czasie dużo zwierząt które rozmawiały ze sobą.Kasią ciągle się bała musiała sobie znaleść spokojniejsze miejsce.Gdy Kasia odpoczywała to jej wujek,ciocia i kuzyn przyjechali do Mamy.Kuzyn szukał Kasi by sie przywitać.Ale przez pomyłkę też dotknął ten kamień i tez się zamienił w małego elfa.Po paru godzinach wujek z ciocią chcieli jechać ale nie zobaczyli swojego dziecka.i Beata musiała im powiedzieć całą prawdę co się stało też z niej dzieckiem.
Kuzyn od Kasi przyleciał do niej by ją pocieszyć.Pobawili się trochę aż po paru godzinach wrucili do ogrodu.Kamil(kuzyn) wpadł na pomysł czy by jak się dotknęło kamień to znów by był duży.I tak się znów stało.Kasia nie mogła uwierzyć i też dotknęła kamień.Gdy wrócili do domu rodzice czekali na nich.
Kamil i Kasia musieli opowiedzieć co naprawde się tam stało.Ale rodzice wyśmiali ich,bo myślą ze cos takiego nie istnieje.Gdy wszyscy się obudzili pojechali do domu.Kasia z Kamilem wysiadła pierwsza z samochodu ale wciąż słyszała rozmawiające zwierzęta.A Kamil Bardzo dobrze widział i słyszał.
Okazało się że to był dopiero początek.Kamil i Kasia musieli wszystko wymyśleć i zobaczyć czy to będzie działało.Naszczeście wiedzą że to może im pomóc.
Kasia z mamą pojechały do swojego domu i nie wrócili do domku nad jeziorem.