Odpowiedzi

2010-03-24T17:20:05+01:00
28 marca 1979 r. nastąpiło częściowe stopienie rdzenia w drugim reaktorze (TMI-2) elektrowni jądrowej na wyspie nazywanej Three Mile Island. Przypadek ten opisywany jest jako najpoważniejszy wypadek w Stanach Zjednoczonych w historii komercyjnych reaktorów jądrowych. Elektrownia atomowa jest położona na sztucznej wyspie o powierzchni 3.29 km² 16 km od miasta Harrisburg, stolicy stanu Pensylwania, zamieszkanego przez 50 000 osób. W odległości 8 km od elektrowni mieszkało w czasie wypadku 25 000 osób.

Wypadkiem zajmowały się różne agencje (federalne, stanowe i lokalne), które usiłowały określić stopień zagrożenia, wyjaśnić przyczyny awarii (przez dłuższy czas nie zostały rozwikłane wszystkie niejasności) oraz orzec czy pobliska ludność powinna była zostać ewakuowana.

Obsługa zdołała utrzymać kontrolę nad reaktorem, a żadna z osób nie została napromieniowania w stopniu zagrażającym zdrowiu. Wypadek miał jednak poważne ekonomiczne i społeczne konsekwencje, na co nałożył się oprócz samej awarii sam proces dekontaminacji, który okazał się zbyt powolny, a także niezwykle kosztowny.

Wypadek TMI-2 zwany potocznie Three Mile Island przyczynił się do spadku publicznego poparcia wykorzystania energii atomowej, a w wyniku późniejszej awarii w Czarnobylu obawy przed podobnym przypadkiem w USA i w innych krajach. Od tego zdarzenia w Stanach nie rozpoczęto budowy nowych elektrowni jądrowych (o zastosowaniach komercyjnych).

Elektrownie zbudowane wcześniej (po pewnych usprawnieniach) nadal są w użyciu.
4 5 4
Najlepsza Odpowiedź!
2010-03-24T17:23:55+01:00
Bohater ratuje dzieci z pożaru
Wczoraj w godzinach wieczornych na piętrze w jednej z kamienic w centrum miasta wybuchł groźny pożar. Okazało się, że nie wszystkie osoby zdążyły się ewakuowakuować - na ostatnim piętrze bez opieki pozostała dwójka dzieci, które nie mogły się wydostać z pomieszczenia.

Pierwszy na miejsce zdarzenia przyjechał wóz straży pożarnej, który nie dysponował odpowiednim do sytuacji sprzętem. Jeden z gapiów nie wytrzymał oczekiwania i wbiegł do budynku po płonących schodach. Po kilku minutach, kiedy wszyscy stracili już nadzieje wybiegł z domu trzymając dzieci okryte kocem.

Bohaterem okazał się 10-letni imię nazwisko, mieszkaniec miasta. - W głowie miałem tylko myśl, że te dzieci zaraz spłoną żywcem, nie chciałem żeby do tego doszło. Ciesze się, że się udało - mówi imię, który na początku przyszłego tygodnia odbierze oficjalne podziękowania od władz miasta. Prezydent zapowiedział nagrodę dla bohatera, nieoficjalnie mówi się o 10 tysiącach złotych.

Sprawą dotarcia na miejsce zdarzenia zupełnie nieprzygotowanego wozu zajęła się prokuratura.

tam gdzie pisze imię i nazwisko wpisz dowolne imię i nazwisko. ;) napisz też w jakim to mieście i możesz zmienić wiek tej osoby ;D
4 5 4