Odpowiedzi

Najlepsza Odpowiedź!
2010-03-24T18:48:38+01:00
Dla mnie utopią byłaby wielka wyspa, leżąca na bezkresnym oceanie. Przepełniona byłaby magią. Byłoby w niej kilka krain. Pierwsza z nich to kraina Ogników, małych istot stworzonych ze światła. Za mieszkanie służą im różnokolorowe kryształy, z których wydobywa się coś w rodzaju płynnego światła. Wszystko jest u nich jasne i świetliste.
Druga kraina, to mieszkanie podwodnych stworzeń. Dzięki magii przepełniającej wyspę można przebywać pod wodą bez konieczności oddychania, więc życie w tym miejscu nie sprawia problemów. Ta cześć wyspy zamieszkana jest przez wodny lud, stworzenia o niebieskiej skórze i długich, białych włosach. Wszędzie rosną koralowce i podwodne rośliny o wszystkich barwach tęczy.
Ostatnią krainą jest cześć wyspy zwana Wąwozem Wiecznego Cienia, gdyż panuje tu ciągła noc. Mimo to nie jest tu absolutnie ciemno, gdyż tu i ówdzie rosą latarenki- drzewa, które na każdej gałęzi mają jasne światełko. Znajdują się tu również sadzawki, do których od czasu do czasu spadają gwiazdy.
Na mojej utopii życie jest ekscytujące i pozbawione trosk. Codziennie można robić coś innego, gdyż wyspa pełna jest zagadek i tajemnic.
3 3 3
2010-03-24T18:50:22+01:00
Moja Wyspa jest kolorowa i znajdują się na niej dziwne zwierzęta. Kamienie przypominają drzewa, a kwiaty rosną na moście. Bardzo lubię spędzać tam czas z przyjaciółmi ponieważ jest tam dużo gier oraz gry na ścieżkach. Przychodzę tam codziennie i bardzo późno z wyspy wracam. W weekendy tam śpię a wracam dopiero w niedzielę żeby się pouczyć. Bardzo chciałabym tam mieszkać i nie wracać.
3 5 3
2010-03-24T18:55:58+01:00
Niewiem czy jesteś kobietą czy chlopakiem wiec napisze tak jak dla kobiety .
Śniło mi się że byłam na mojej wymarzonej bezludnej wyspie.
Było na niej wielu tubylców. Dowiedziałam się że wyspa ta nazywa się "Czurumufulu". Kąpałam się w ciepłym morzu, opalałam się leżąc na złotym piasku. Bardzo przyjaźni tubylcy co kilka chwil przynosili mi mleczko kokosowe. Jednak na wyspie brakowało mi przyjaciół. Czułam się bardzo samotnie. Tubylcy co prawda przekazywali z siebie wiele dobra lecz bardzo pragnełam moich przyjacioł. Z przyjaciółmi mogłam zagrać w siatkówke, pobawić się w berka, a tutejsi ludzie nie potrafią kompletnie się w nic bawić. Pamiętam jak wszyscy razem siedzieliśmy przy ognisku w lesie i jedliśmy podpiekane kiełbaski.
Kiedy otworzyłam oczy okazało się, że byłam w swoim pokoju ale myślami cały czas podążałam po wyspie. Miałam niewyobrażalne wspaniałe wspomnienia. No cóż. Może znów przyśni mi się ta przepiękna Czurumufulska wyspa.
2 3 2