Odpowiedzi

2010-03-24T20:37:43+01:00
Postanowiliśmy zejść w dół. Do kanału. Przejść do Śródmieścia. Poszliśmy, wszyscy się pchali, ścisk jak nie wiem. Baliśmy się, że moga w każdej chwili pojawic się Niemcy. Weszliśmy, zamknęliśmy właz. W środku cuchnęło. Na Boga, jak starsznie cuchnęło! Wszystko było drudne. Ale szliśmy przed siebie. Jeden za drugim. Na Śródmieście. Nagle HUK. Nie wiem do dzisiaj co to było, prawdopodobnie Niemcy coś wysadzili. Nie było czasu żeby się zastanawiać nad tym. Poszliśmy dalej . Nie, nie poslziśmy, wręcz pobieglisny. Ktoś z tyłu odmawiał litanię. "Matko Boska, Wieżo z Kosci Słoniowej, Gwiazdo zaranna..." Jak on w takeij chwili mógł sie skupić to nie wiem. Bo długim marszu w smrodzie i crudzie doszliśmy wreszcie do celu. Na miejscu było kilak kobiet. Widząc nas krzyknęły, wystraszyły się, że to Niemcy. Ta, ja i Niemiec. Dziękuję bardzo. A potem sie śmiały ze swojego strachu. Hihihi.
2 4 2