Odpowiedzi

Najlepsza Odpowiedź!
2010-03-25T17:04:35+01:00
Jest czerwiec 1942 lub 1943 roku. Warszawa znajduje się pod okupacją. Jest

piękny letni wieczór. Ozdobne różowe cienie padają na zniszczone mury
stolicy. Na zbiegu ulic Trębackiej i Krakowskiego Przedmieścia, gdzie
tramwaje dźwięcznie dzwoniące szeregowały się jedne za drugimi, stoi tłum
ludzi, który tłoczy się do nich gromadami. Każdy spieszy się by na czas,
przed godziną policyjną dotrzeć do własnych domów. Osoby, dla których nie
starcza miejsca w środku wieszają się na stopniach, czepiają się zderzaków
lub gronami zwisają po bokach i z tyłu wagonu. Tylko od czasu do czasu
przemyka czerwone „zero” przeznaczone wyłącznie dla Niemców,
więc nieco pustawe.. Ten gwałtowny ruch wszystkich tu zebranych przykrywa
masą cywilnych ubrań rzadkie już o tej porze mundury niemieckie. Gdy się tak
spogląda na ulice Warszawy można by pomyśleć, że stolica wolna jest od
okupanta. Jednak to złudzenie trwa tylko przez krótką chwilę…

Chłopcy sprzedają gazety, wykrzykując głośno, a handlarze papierosów i

ciastek roją się przed sklepem, w którym z hałasem zaciąga się żaluzje i
zasuwa kraty na drzwiach i oknach magazynów. W ogródku, zapełnionym do
ostatnich miejsc na ławkach przez starych i młodych, ćwierkają wróble,
równie gęsto osadzone na gałęziach wątłych drzewinek. Wysoko na cokole stoi
Mickiewicz, a dokoła pomnika rosną skromne aczkolwiek pachnące kwiaty.
Samochody ze zgrzytem skręcają przed kościołem Karmelitów. To wszystko
powoli tonie w niebieskim mroku czerwcowego wieczoru.

1 1 1