Odpowiedzi

2009-10-29T20:13:44+01:00
Wychodzę do szkoły z domu jest za 10 8 i jak myślę już że pierwsza jest kartkówka z maty to poprostu serce mam w gardle,czuje się jak przywarty do słupa drże a moje ciało odmawia posluszeństwa.Gdy tylko pomyśle że ta okropna pani tak będzie wrzesczeć gdy tylko zobaczy że nic nie umiem.Dochodze na przystanek i mija mnie moj autobus który miał mnie zawieść do szkoły myśle sobie :O kurka!! JUŻ NIE ŻYJE na domiar złego jescze ten but mi się rozwalił .Jestem tak zły na siebie bo nie dość że zaspałem to jeszcze ten but jestem rozgoryczony,wściekły i rozgniewany,pragne się wyżyć a żaden autobus nie jedzie