Odpowiedzi

2010-03-26T14:42:39+01:00
31 grudnia 2009 roku pod Kraśnikiem byłem uczestnikiem zabawy sylwestrowej. Spotkałem tam pewnego chłopaka w moim wieku, który do dziś jest moim wiernym przyjacielem. A do naszego spotkania doszło tak.
Kiedy samotnie wszedłem na tą imprezę nie czułem zainteresowania tym wydarzeniem. Mogę przyznać, że bardzo się tam nudziłem. Chciałem już wyjść i w samotności przywitać nowy rok. Nagle zobaczyłem, że po drugiej stronie sali siedzi takżę samotny chłopoak. Pomyślałem, że warto będzie do niego podejść i porozmawiać. Nie miałem nic do stracenia, ponieważ wiedziałem, że już tylko dzięki niemu mogę spędzić miło czas. Nie pomyliłem się. Gdy podszedłem do chłopca on z chęcią zechciał ze mną porozmawiać. Szybko znaleźliśmy wspólny język, a po pewnym czasie razem zaczeliśmy szaleć po sali. Punktualnie o 12 w nocy ja i mój nowy kolega Karol razem ze wszystkimi ludzmi na sali przywitaliśmy nowy 2010 rok.
Tego sylwestra nie zapomnę przez bardzo długi czas, ponieważ spędziłem tam miło czas na rozmowie i zabawie i poznałem super chłopaka, który jest moim prawdziwym przyjacielem do dziś.
18 1 18