Odpowiedzi

2010-03-26T14:45:51+01:00
"Tak się zaczęła przyjaźń"

Pewnego mroźnego , zimowego dnia , postanowiłam pójść , na lodowisko pojeździć na łyżwach. Dopiero tydzień temu się nauczyłam ,więc nie wychodziło mi to najlepiej.Gdy byłam już na lodowisku ujrzałam tylko jednego chłopaka.
Nie znałam go , więc jeździłam w ciszy i samotności. Gdy na niego ptarzyłam łyżwa źle mi skręciła i przewrółciłam się. Nieznajomy szybko do mnie podjechał i wypytywał mnie , czy żyję ,nic mi nie jest itp.
Gdy zobaczyłam go koło siebie zatkało mnie ,poprostu zaniemówiłam , był piękny i tak bardzo miły. Wstałam i powiedziałam mu , ze dopiero zaczęłam jeździć i jeszcze do końca nie umiem. Paweł (tak ma na imię) zaproponował naukę , oczywiście sie zgodziłam.Od mojego drobnego wypadku jesteśmy przyjaciółmi i ja umiem profesjonalnie jeździć na łyżwach.
2 3 2
2010-03-26T14:55:19+01:00
To tak...
Pewnego razu, moja droga do szkoły wyglądała całkiem inaczej niż zwykle. Drzewa, które zwykle cicho szumiały, szeleściły bardziej niż zwykle. Samochody, które zawsze migały w świetle słoneczka, lśniły tak pięknie... A chłopcy, którzy zawsze mi dokuczali, dzisiaj byli dla mnie wyjątkowo mili.! Od początku wiedziałam, że ten dzień będzie wyjątkowy...
Rozpoczęła się lekcja... wszyscy siedzieli cicho az do przyjścia naszego nauczyciela. Kiedy pan Kowalski wszdł rozpoczęły się dyskusje. To trochę dziwne, przecież dzieciaki zawsze rozmawiali przed przyjściem wykładowcy... to był kolejny znak, że ten dzień jest niecodzienny. Kiedy lekcja się zakończyła wyszłam na korytarz. Rozmyślałam długo, dlaczego jedynkowy uczeń dostał pierwszą 6, własnie tego dnia.! Patrzyłam na nietypowo czystą podłoogę, kiedy nagle potknęłam się o ławkę. Poleciałam jak długa, a moje książki wylądowały centralnie w torbie Mateusza... Ucznia klasy 6b. Wtedy podeszłam do niego i zapytałam, czy odda mi moją własność, która w ten dziwny sposób znalazła się w jego plecaku. Oddał mi ja odrazu. Potem długo rozmawialiśmy... O nas, o tym dniu, o nauce,.. o wszystkim :] Okazało się, że dla mojego kolegi, ten dzień był także inny.
I własnie tego dnia rozpoczęła się nasza zabójcza przyjaźń... Naprawdę nietypowo.! Do dziś z Matim zastanawiamy się, czy to przypadek, czy moze jakaś niewyjaśniona dotychczas czarodziejska magia przyjaźni. I jak to pisał Woody Allen... " Mężczyznę można "wykastrować" jednym zdaniem: Wolę, abyś był moim przyjacielem niż kochankiem..."

Mam nadzieję, że pomogłam :]
Natalia... :*
2 5 2