Odpowiedzi

2010-03-27T17:02:10+01:00
Ostatnio pływałam w okolicach bieguna północnego w statku podwodnym. Na zewnątrz było strasznie zimno a w środku ciepło i miło. Gdy pływaliśmy po oceanie Atlantyckim i po jakimś czasie dopłynęliśmy do bieguna północnego usłyszałam niepokojące szumy. Okazało się że coś dużego uderzyło w statek i możliwy jest przeciek. Nie mogliśmy zawrócić nie było gdzie i jak. Zadzwoniliśmy po ratunek. Teraz trzeba było czekać po pomoc która obiecywała nam szybkie dotarcie. woda była lodowata. Wiele osób nie przeżyło. Wszystko zostało zniszczone a ja straciłam nadzieje że kiedykolwiek zobaczę jeszcze moją rodzinę. Po paru godzinach ratunek dotarł na miejsce. Leżałam nieprzytomna pływająca w wodzie w statku podwodnym. Resztą albo się utopiła, zmarła z wyziębienia lub została "wyssana" z statku na zewnątrz. Obudziłam się po paru godzinach gdy to karetka zabierała mnie do szpitala. Było strasznie zimno ale teraz wiem że rodzina jest najważniejsza i nie wiem co bym zrobiła gdybym już nie zobaczyła swojej rodziny.
6 2 6