Opisz najbardziej tajemnicze miejsce, które znasz. Wymyśl, jaka niezwykła historia mogłaby się tam rozegrać. Ustal, jacy bohaterowie mogliby w niej wziąć udział. Wprowadź jak najwięcej informacji dotyczących atmosfery zdarzeń. Sprawdź jakich części mowy użyłeś do wyrażenia przedstawianych cech. (prosze pomóżcie bo będe miał jedynke na koniec roku szkolnego jak tego niezrobie)

1

Odpowiedzi

2010-03-27T20:07:51+01:00
Moim najbardziej tajemniczym miejscem jest mój okoliczny las zdarzyło się tam....A może zacznę lepiej od początku.
Pewnego dnia wybrałam się na spacer do lasu z moimi dwiema przyjaciółkami - Asia i Basią. Dziewczyny nie znały tego miejsca ja wcześniej byłam tam nie wiem może z dwa razy i to tylko na początku lasu. Niepewnym krokiem weszłyśmy w głąb lasu jak się okazało było bardzo gęsty, więc ciemno było i przez to troche strasznie. Szłysmy i szłysmy az nagle coś przykulo naszą uwage. Zauważyłyśmy coś na kształt jaskini, w okół której było mnóstwo przepięknych kwiatów. Podekscytowane pobiegłyśmy i przyglądałyśmy się tym cudownym kwatą , ale po chwili zadałam sobie pytanie jak mogą tu rosnąc kwiaty jeżeli tutaj praktycznie nie ma dostępu do słońca? Nie miałam chwili by sie nad tym dobrze zastanowić , bo przyjaciółki pociągneły mnie, abysmy weszły do jaskini. Żądna przygód zgodziłam się i ruszyłyśmy. Asia zapaliła latarkę w telefonie i ostrożne ale pewnym krokiem szłyśmy w głąb jaskini. Były na niej malowidła zwierząt i ludzi polujących na nie. Razem z Basią zrobiłyśmy kilka zdjęć gdy nagle usłyszałyśmy przeraźliwy jęk! Ze starchu Asia wypóściła telefon z ręki. Podniosła go i przękneła głośno śline. Mimo to nie wycofałysmy się i dzielnie szłyśmy dalej. Nagle zobaczyłam światło, było nie daleko pośpiesznym krokiem szłyśmy w jego stronę. Gdy byłyśmy juz przy świetle okazało się że jest tu wyjśćie, ale nie takie zwykłe wyjście - wyjście do innego świata, cudownego świata. WEszłyśmy zdziwione, ale jednoczesnie podniecone. Wszystko się tam błyszczało, rzuciłyśmy się na trawe i pozrywałyśmy kolorowe, kusząco pachnące kawity. Gdy nagle....podszedł do nas jakiś pan z długa brodą. Miał on co najwyżej metr wzrostu! Był miły i sympatyczny powiedział że nam coś pokaże. pOszłyśmy z nim i zaprowadził nas do magicznego świata! Było tu cudownie! To jest świat niczym ten z bajek tylko że prawdziwy. Wróżki, krasnale. To po prostu cudowne! I jednak to prawda o tej tęczy że na końcu jej jest garniec złota. Niestety musiałyśmy opóścić raj, bo było już późno. Gdy chciałyśmy wyjśc zatrzymali nas. Musiałyśmy obiecać że nikomu nie powiemy o tym co tutaj widziałyśmy. Obiecałyśmy że to będzie nasza tajemnica. Biegiem z jaskini ruszyłyśmy do domu. Gdy wróciłam rodzice spytali się gdzie byłam. Co odpowiedziałam im? Krótko- byłam w raju:)

przymioniki i przysłowki
43 3 43