Odpowiedzi

2010-03-27T20:10:20+01:00
Deszcze

Deszcz jak siwe łodygi, szary szum,
A u okien smutek i konanie.
Taki deszcz kochasz, taki szelest strun,
Deszcz - życiu zmiłowanie.

Dalekie pociągi jeszcze jadą dalej
Bez ciebie. Cóż? Bez ciebie. Cóż?
W ogrody wód, w jeziora żalu
W liście, w aleje szklanych róż.

I czekasz jeszcze? Jeszcze czekasz?
Deszcz jest jak litość - wszystko zetrze;
I krew z pobojowisk, i człowieka,
I skamieniałe z trwóg powietrze.

A ty u okien jeszcze marzysz
Nagrobku smutny. Czasu napis
Spływa po mrocznej, głuchej twarzy,
Może to deszczem, może łzami.

I to, że miłość, a nie taka,
I to, że nie dość cios bolesny,
A tylko ciemne jak krzyk ptaka,
I to, że płacz, a tak cielesny.

I to, że winy niepowrotne,
A jedna drugą coraz woła,
I to, jakbyś u wrót kościoła
Widzenie miał jak sen samotne.

I stojąc tak w szeleście szklanym,
Czuję, jak ląd odpływa w poszum.
Odejdą wszyscy ukochani,
Po jednym wszyscy - krzyże niosąc,
A jeszcze innych deszcze oddali,
A jeszcze inni w mroku zginą,
Staną z a szkłem, co jak ze stali,
I nie doznani miną, miną.

I przejdą deszcze, zetną deszcze,
Jak kosy ciche i bolesne,
I cień pokryje cień omyje.
A tak kochając, walcząc, prosząc
Stanę u źródeł - studni ciemnych,
W groźnym milczeniu ręce wznosząc;
Jak pies pod pustym biczem głosu.

Nie pokochany, nie zabity,
Nienapełniony, niedorzeczny,
Poczuję deszcze jak płacz serdeczny,
że wszystko Bogu nadaremno.
Zostanę sam. Ja sam i ciemność.
I tylko krople, deszcze, deszcze
Coraz to cichsze, bezbolesne.