Odpowiedzi

2010-03-27T20:06:29+01:00
W dzisiejszych czasach wiele mówi się na temat tolerancji. O obojętności słyszymy w radiu, telewizji, szkołach. Zadajemy sobie pytanie: Czy obojętni są winni? A odpowiedź jest oczywista i nasuwa się sama:Są! Postaram się uzasadnić to stwierdzenie w poniższej pracy.
Moim pierwszym argumentem jest to, iż obojętność na los innych może doprowadzić do tragedii. Posłużę się tu sytuacją z życia wziętą. Wszyscy pamiętamy niedawną tragedię Ani z gdańskiego gimnazjum. Ania, w obecności klasy została poniżona przez kolegów. Niestety nie wytrzymała tego jej psychika: Ania popełniła samobójstwo. Nikt z klasy nie zareagował; nie starał się jej pomóc. Pozostawiono ją samą – niezdolną do obrony.
Kolejnym argumentem jest to, iż osoby które nie udzielą należytej pomocy dręczą wyrzuty sumienia. Nie zastanawiają się nawet, czy mogłyby coś zrobić. Krzywdę, nie tylko ludzką, traktują jako rzecz normalną. Jest to nic innego jak społeczna znieczulica. Znieczulica, której powinniśmy się wystrzegać.
Przejdę do następnej sprawy. Ludzie wykazujący pewną obojętność próbują się usprawiedliwić. Mówią: „przecież to nie moja sprawa” albo „po co miałem to robić?To nic by nie dało”. Usprawiedliwianie się jest niczym innym, jak zagłuszaniem swych wyrzutów sumienia, po podjęciu niewłaściwej decyzji. Jeżeli ludzie Ci w głębi duszy czują się winni, to znaczy że postąpili źle.
Następnym argumentem jest to, jak prawo traktuje obojętność. Ostatnio, w coraz większej liczbie wyroków sądowych możemy usłyszeć „...za nieudzielenie pomocy..”. Czyli prawo twierdzi, iż obojętność to przestępstwo. I jest to niepodważalną sprawą.
Reasumując podane wyżej argumenty stwierdzam, z całą stanowczością, iż obojętni są winni i winnymi powinni się czuć. Dowodzą tego następujące słowa Antoniego Czechowa: „Obojętność to paraliż duszy, przedwczesna śmierć”. Wydaję mi się, iż myśl ta jest doskonałym podsumowaniem moich rozważań.
2010-03-27T20:16:23+01:00
Czy obojętni są winni?

Obojętnośc- spotykamy się z nim na codzień. Niewielu z nas stac na interwencję w jakiejś sprawie, nawet swojej. A jeśli chodzi o czyjąś szansa na pomoc maleje. Czy można ludzi obojętnych obarczac o winę? Moim zdaniem, tak.
W dzisiejszym świecie ludzi spotyka wiele problemów- w rodzinnym domu, w szkole, w pracy czy problemów finansowych. Często sami nie mogą sobie z nimi poradzic. Otaczający ich ludzie często dobrze znają sytuację danej osoby a jednak nie reagują. We wielu przypadkach obojętnośc ma tragiczne skutki. Przykładem może byc sytuacja przemocy w rodzinie. Ofiary najczęsciej wstydzą się prosic o pomoc, a sąsiedzi mimo, że wiedzą bądź domyślają się o sprawie nie interweniują. Jest to często tragiczne w skutkach-ofiary przemocy popadają w depresje, czasem dochodzi do samobójstw. Innym przykładem obojętności ludzkiej, która jest tragiczna w skutkach jest przemoc spotykana na ulicach czy w szkołach. Często widuje się grupkę młodzieży bijącej się między sobą czy bijącej jedną osobę. Ludzie przemykają przez ulicę niezwracając na to uwagi, bywa, że ze strachu nie reagują. Ale w takich sytuacjach interwencja jest niezbędna- osobie poszkodowanej może stac się poważna krzywda, a wtedy współodpowiedzialne są osoby, które widziały zdarzenie a nie pomogły. Nie wolno nam też zapominac o przemocy wobec zwierząt - to też żywe istoty i my, jako ich opiekunowie musimy dbac o ich dobro i szanowac je.
Myślę, że powyższe argumenty potwierdzają moją tezę, iż ludzie obojętni są winnymi. Należy pomogac drugiemu człowiekowi, ponieważ nigdy nie wiemy czy kiedyś to my nie będziemy w potrzebie.