Mam takie (moim zdaniem) głuupie zadanie..
Napisz opowiadanie o wymyślonym zdarzeniu, które mogłoby mieć miejsce w Twojej szkole za 100 lat. Przedstaw, jak - według Ciebie- będą wyglądali i zachowywali się wtedy ludzie.
Naprawdę będę Wam ogromnie wdzięczna!!!:D
Tylko no wiecie...nie z neta:)
A no i żeby nie były to tylko jakieś 3 zdania:) Choć to zawsze coś:))
No ale jak zrobicie to dziekii!!!:D

2

Odpowiedzi

2010-03-28T11:39:57+02:00
Nawiązując do słów Gomulickiego "Szkoła nie jest wodą stojącą, przypomina raczej morze, które ma swe ciągłe, stałe przypływy i odpływy" wyobrażenia szkoły za sto lat są przeróżne.
Szkoły za jakieś sto lat będą wyglądać zupełnie inaczej niż teraz. Uczniowie, tak jak i nauczyciele, nie będą potrzebować zeszytów, podręczników to wszystko zastąpią komputery i internet. Każdy będzie mieć swój własny osobisty komputer, w którym będzie zapisywał najważniejsze notatki z lekcji.
Może się też zdarzyć, że wszystkie notatki będą nagrywane na płytkach.
Każdy uczeń, aby wejść do szkoły, będzie musiał mieć swój kod i identyfikator, aby w szkole było bezpieczniej. Juz nikt bez upoważnienia nie wejdzie do szkoły.
W szkołach będzie uczyć mniej nauczycieli rodzaju ludzkiego, tzn. ludzi zastąpią maszyny, które będą wszystko potrafiły.
Od uczniów będzie się mniej wymagać, bo wszystko co będzie im w życiu potrzebne będą wykonywać za nich maszyny. Przez to większość ludzi będzie zacofanych w rozwoju, nie będą znać potrzebnych w życiu rzeczy.
Życie w szkołach, które powstaną za sto lub więcej lat, będzie bezpieczniejsze, ale uczniowie będą głupsi.
Słów Witolda Gomulickiego, nie powinniśmy brać zbyt dosłownie, chociaż racją jest to, że "szkoła przypomina morze, które ma ciągłe, stałe przypływy i odpływy", a to dlatego, iż w szkołach reformy będą się zmieniać, co przyniesie również wiele strat.
Jak będą wyglądać szkoły w przyszłości możemy sobie tylko wyobraża
1 5 1
2010-03-28T11:48:13+02:00
Oczyma wyobraźni przeniosłam się do mojej szkoły sto lat później.Trudno było mi uwierzyć , że to ta szkoła do której chodzę obecnie , zaszło tu dużo zmian.Odniosłam na chwilę wrażenie , że być może to inny budynek , ale zauważyłam stary dąb przed szkołą.Pewnym krokiem podeszłam w jego kierunku.Tak to był mój dąb , na nim wyryłam swoje inicjały z przyjaciółkami,które mimo upływu czasu dalej tam tkwiły.To musi być twoja szkoła , wciąż powtarzałam te słowa w swoich myślach,gdyż nie potrafiłam w to uwierzyć.Nastolatki ubierały się bardziej wyzywającą , ale z pewnym umiarem.Każda była idealnie uczesana , pomalowana.Wyglądały jakby zaraz miały wyjść na jakieś przyjęcie.Po chwili uświadomiłam sobie,że wygląd ma dla nich znaczenie.Nauczyciele byli na luzie.Uczniowie zwracali się do nich po imieniu.Usłyszałam , że mogą poradzić się w każdej sprawie swojemu wychowawcy , traktowali nauczycieli jak starsze rodzeństwo.Co wydawało mi się dziwne.Nie było żadnych zasad , każdy robił to co chciał , ale istniał czyn za którą dało się ponieść karę.Bijatyka.Widziałam chłopaka , który biję dziewczynę,tak dziewczynę przerażona chciałam jej pomóc , ale zrozumiałam że mnie tak na prawdę tam nie ma.Na szczęście nauczyciel podbiegł do tego zdarzenia.Wziął chłopaka za ramię i wskazał palcem w kierunku nowoczesnego budynku tuż koło szkoły.Odczytałam nazwę , która znajdowała się nad drzwiami "Poprawiacz zachowania".Nie wiem , jak karali tam chłopaków,nie wiem na czym polegały kary.Ale to przestało mnie interesować , bo zrozumiałam że świat w którym żyje jest lepszy .
4 3 4