Odpowiedzi

2010-03-28T11:56:37+02:00
28.03.2010
Ale dzień! Nawet nie wiem od czego zacząc. Kompletny chaos. Od samego rana, bieganina, sprzątanie i ledwo co zdążyłam się do szkoły przygotowac. Oczywiście musiałam znaleźc czas na moje ulubione zajęcia i wybrałam się znowu do parku fotografowac. Chociaż miałam nadzieje, że spotkam tam Tomka, ale go nie było. Może to i nawet dobrze. Przynajmniej miałam czas, aby pomyślec. Myśle, że ten czas spędzony w lesie sprawił, że wiele zrozumiałam. Byłam tam do póxna, awięc do czasu aż słońcezaszło. Wtedy poczułam się dziwnie. Wcześniej biegałam po lesie, skakałam i szukałam ciekawych ujęc, a gdy tylko słońce zaszło poczułam jakby się we mnie coś wypaliło. Nie miałam sił dalej robic zdjęc, zrobiło się nawet ciemno i zimno. Poczułam na swojej skorze chłod i chciałam jak najszybciej wrócic do domu. Uświadomiłam sobie, że słonce to metafora naszego życia, a kiedy zachodzi to odczuwamy pustkę albo brak motywacji. Tak było i w moim przypadku... Ale gdy tylko wrociłam do domu zrobiłam sobie ciepła czekoladę i było od razu lepiej, ufff....
1 5 1