Odpowiedzi

2009-10-30T17:10:33+01:00
Spośród wymienionych wyżej tytułów najbliższy memu sercu
jest:Jezus Nauczyciel i to właśnie ten zwrot używam najczęściej.
Podczas modlitwy z Bogiem zawsze staram się prosić o to, by Jezus Chrystus pomagał mi w podejmowaniu właściwych decyzji, kierował na dobrą drogę, aby nauczył mnie oddzielać dobro od zła.
Chciałabym/Chciałbym w tych trudnych czasach, potrafić myśleć nie tylko o sobie, a nawet więcej chciałabym/chciałbym myśleć najpierw o moich bliźnich, którzy mają w życiu gorzej ode mnie.
Trudno pojać to, ze w XXI w. nie każde dziecko ma możliwość zjedzenia codziennie ciepłego posiłku, dlatego też błagam Jezusa, aby nauczył mnie być altruistą, abym nie wstydził/wstydziła się pomagać innym ludziom.
Dlatego też nazywam Jezusa moim Nauczycielem. I zawsze staram się być jego najlepszym uczniem.
5 4 5
2009-10-30T19:13:41+01:00
Najbliższy jest mi tytuł Pan Jezus.W modlitwie zawsze zwracam się do Niego w ten sposób.Jest on najważniejszą osobą w moim życiu,a zarazem trzyma moje życie w Swoich dłoniach,panuje nade mną.Całe moje życie zależy od Niego.Mam poczucie bezpieczeństwa,ponieważ wiem,że mnie chroni.Każdego z nas traktuje tak samo.Nie dzieli nikogo na tych lepszych i gorszych,kocha nas wszystkich,niezależnie jacy jesteśmy i to jest najpiękniejsze.
8 2 8