Odpowiedzi

Najlepsza Odpowiedź!
2010-03-28T16:27:55+02:00
Pewnego dnia wybrałem się na spacer. Miałem iść do latarni, ale pomyślałem, że na pewno nic się tam nie wydarzy. Myślałem tak, ponieważ odkąd jestem latarnikiem nic się nie wydarzyło, co by wzbudziło moje zaciekawienie.
Kiedy podążałem piaskową ścieżką, spodkałem swojego kolegę Karola. Bardzo był zdziwiony tym, że nie jestem w latarni. Ale wszystko mu wytłumaczyłem i Karolowi zrobiło się smutno. Lecz musiał już iść, bo się bardzo śpieszył. Więc ruszyłem dalej i pomyślałem, może to ten dzień. Rozpromieniłem się i poszedłem do latarni. Siedziałem na krześle podziwiając błękitne, głębokie, rozpromienione promieniami słonecznymi morze.
2 1 2