Odpowiedzi

2010-03-28T18:23:40+02:00
W niedzielę wraz z moją młodszą siostrą poszłyśmy do lasu. Tam zobaczyłyśmy sarnę. Na początku trochę się jej przestraszyłyśmy. Po jakimś czasie drogi wyszłyśmy na zieloną na której zatrzymałyśmy się trochę, aby podziwiać kraj obrazy. Były to przepiękne góry. Po powrocie do domu opowiedziałyśmy mamie o naszej wyprawie do lasu.
18 3 18
2010-03-28T18:25:01+02:00
W niedzielę dn.28 marca 2010 roku razem z całą rodziną wybraliśmy się do lasu.Podziwialiśmy piękne widoki lasu.Słyszeliśmy piękne śpiewy ptaków.
Byliśmy bardzo zauroczeni tymi widokami i dzwiękami.Chodziliśmy tak około dwóch godzin.Nie czuliśmy się zmęczeni,chociaż przeszliśmy ponad 4 kilometry.Oddychaliśmy świeżym powietrzem.Moja młodsza siostrzyczka była trochę przeziębiona,ale gdy wddychała świeże powietrze odrazu lepiej się poczuła.Słonce leciutko ogrzewało nas.Na dworze było ok.7 C ,ale my wogóle nie odczuwaliśmy zimna,chciaż mielśmy zziąbnięte ręce i policzki.Gdy wróciliśmy do domu byliśmy zadowoleni z wyprawy.Napewno ją powtórzymy!
26 4 26
2010-03-28T18:39:36+02:00
Pewnego ranka w niedzielę wybrałam się do lasu z klasą na podziwianie drzew i krajobrazów.
Na początku pani dlugo nas uciszała i przypominała, że w lesie powinno zachowac się cisze. Gdy już nie chałasowalismu poszliśmy zwiedzać młody lasek. Byl on bardzo piękny drzewka miały około 180cm. Były zagęszczone zielonymi liściami, mój kolega poczół się w tym lesie jak młode drzewko. Następnie poszliśmy do takiego miejsca, w którym rosło jedno ogromne drzewo, aby obwieść jego pię musiało się do tego przyczynić około 3 osób. Było bardzo wysokie każdy się tam czuł jak mała biedroneczka i był trochę skrępowany. Gdy wybieraliśmy się do części lasu iglastego mój kolega posród drzew zauważył malutkiego jeża. Pani nam powtarzała, żebyśmy do niego nie podchodzili i tak zrobiliśmy. Jez szybko uciekł a my dalej zwiedzalismy las. Okazałoło sie, że minęło już dużo czasu i jest bardzo póżno, więc powoli zaczeliśmy się zbierać. Lecz jeszcze w drodze powrotnej zaciekawił nas pewien kamien, był bardzo duży i miał taki złotawy kolor. Czulismy sie przy nim jak odkrywcy. Wiele osób porobiło mu zdjecia. A na nastepny dzień w szkole omawiałiśmy nasza wycieczkę do lasu i okazało się że to nie był kamień tylko tak ciekawie ułożona glina .
Wycieczka podobała się każdemu i wiele razy odwiedzaliśmy jeszcze ten las. I polecam spacer do lasu każdemu człowiekowi, poniewaz dobrze pooddychać świerzym powietrzem.
18 4 18