Odpowiedzi

2010-03-28T18:37:44+02:00
To wydarzyło się pewnego deszczowego dnia, Marta strasznie się nudziła i nie miała co robić. Żadna z koleżanek nie chciała się z nią spotkać w tak brzydką pogodę. Dziewczyna była sama w domu. Rodzice pojechali do cioci na imieniny.
Siedziała przy komputerze, gdy usłyszała odgłosy zbliżającej się burzy. Niebo zrobiło się jasne, pioruny uderzały z wielką siłą, a deszcz padał coraz bardziej. Przez okno było widać jak drzewa się przewracają. Marta schowała się pod kołdrą, bo bardzo się bała. Rodzice nie odbierali telefonów, a w domu wysiadł prąd. Zapłakana dziewczyna musiała iść na strych, żeby włączyć prąd. Strasznie się bała, aż nogi się pod nią uginały. Pioruny waliły coraz bardziej.
Weszła na strych i starała się włączyć prąd. Nie mogła jednak dosięgnąć włącznika prądu. Zrozpaczona usiadła na podłodze, płakała coraz bardziej, aż zaczęła się modlić do swojej zmarłej babci.
- Babciu, pomóż mi, bardzo się boję…-mówiła
Nagle przed Marta pojawiła się czarna zmora, która zaczęła mówić okropne rzeczy.
- Twoja babcia cię nie słyszy, bo jest w piekle. Twoi rodzice zginą w wypadku samochodowym.
- Zostaw mnie!!! – krzyczała
-Nie zostawię cię!!! Ciebie też spotka wymierzona kara – groziła wiedźma.
Marta zaczęła uciekać, ale zmora podążała z dziewczynką i nie dawała jej spokoju. Wreszcie złapała dziewczynę i chciała ja zabić...
Marta zaczęła przeraźliwie krzyczeć i obudziła się z koszmaru. Zdała sobie sprawę, że to był tylko sen i takie rzeczy nie zdarzają się naprawdę.