Moje zadanie brzmi:
Opisz wakacje swoich marzeń.
Zupelnie nie wiem ocb, nie wiem w jakim czasie napisać
Daje duzo pktow :)
POtrzebuje tego na jutro i prosiłbym rowniez o oba tkumeczenia (polski i angielski)
z góry dzięki ;]
Pozdrawiam i czekam :)

1

Odpowiedzi

Najlepsza Odpowiedź!
2010-03-28T21:59:45+02:00
„To były wakacje moich marzeń”

Tegoroczne wakacje w zupełności przeszły moje wszelkie oczekiwania. Nie dość, że rozpoczęły się wcześnie, bo dziewiętnastego czerwca, to w ciągu nich wydarzyło się wiele niezapomnianych chwil.


Już w pierwszy tydzień wakacji wyjechałam na wieś, do dziadków. Od dzieciństwa bardzo lubiłam tam jeździć, ponieważ zawsze mogłam pomagać dziadkowi przy prowadzeniu gospodarstwa, zaś babci przy sprzątaniu w domu bądź gotowaniu. Niedaleko dziadków mieszkało moje wujostwo, które miało dzieci mniej więcej w moim wieku, więc nigdy nie narzekałam na nudę. Z kuzynką codziennie chodziłam na tak zwany „dzieciniec”, gdzie spotykała się cała młodzież ze wsi i okolic. Na owym „dziecińcu” poznałam wiele sympatycznych osób, a z niektórymi nawet się zaprzyjaźniłam i do tej pory utrzymuję z nimi kontakt.

Niedługo po powrocie ze wsi wraz z kuzynką i dziadkami udałam się do Krakowa, gdzie ugościł nas krewny. Podczas obiadu opowiadał on o wielu zabytkach w Krakowie, które wręcz trzeba zwiedzić. Zawiózł nas do Łagiewnik, sanktuarium bożego miłosierdzia, gdzie wspięliśmy się po schodach na wieżę Jana Pawła II i podziwialiśmy panoramę dużego i pięknego miasta, Krakowa. Wstąpiliśmy również do klasztoru Zgromadzenia Sióstr i Matki Bożej Miłosierdzia, po którym oprowadzał nas przewodnik i opowiadał o św. Faustynie.


Następnego dnia wuj zaprowadził nas na największy cmentarz w Krakowie, gdzie kilka lat wcześniej została pochowana jego żona. Już samo odnalezienie się w tych krętych i długich uliczkach przyprawiło nam sporo trudu.


W okolicach południa wybraliśmy się na Rynek Krakowski, gdzie odbywał się targ i konkurs różnych gatunków tańca. Ilość ludzi, która tam się znajdowała była niczym w porównaniu do tłumów, które co weekend oblegają Łódzką Manufakturę. Na targu zakupiliśmy pocztówki, które od razu po znalezieniu poczty wysłaliśmy do swoich znajomych i rodziny.


Po południu poszliśmy do, jak wyjaśnił nam pewien przechodzień, neogotyckiego kościoła Mariackiego na mszę świętą. Po mszy padła propozycja, abyśmy zwiedzili Zamek Wawelski, ale był on zwiedzany przez nas na wszelkich wycieczkach wiele razy, więc daliśmy sobie spokój z nim spokój. Przez następne dni również dużo zwiedziliśmy, lecz czas nas ponaglał- trzeba było wracać do domu, bo zbliżał się koniec wakacji a początek roku szkolnego.


Te wakacje były świetne i mam nadzieję, że nigdy o nich nie zapomnę.

Teraz po angielsku ;p

"It was my dream vacation"

This year's holiday completely passed all my expectations. Not only that started early, because the nineteenth of June, it occurred during their many unforgettable moments.


Already in the first week of vacation I went to the countryside, to the grandparents. From childhood I loved to ride there, because I could always help in conducting the farm my grandfather, and grandmother at home while cleaning or cooking. My grandparents lived near the aunts, who had children about my age, so they never complained of boredom. The day I went to my cousin so-called "kindergarten" where young people met with the entire village and surrounding area. At this "dziecińcu" I met many nice people, and some even made friends and have so far keep in contact with them.

Shortly after returning from the village along with my cousin and grandparents I went to Krakow, where he entertained our relatives. At lunch, he talked about the many sights in Krakow, which even have to visit. Took us to Łagiewniki Sanctuary of Divine Mercy, where he climbed the stairs to the tower of John Paul II and admired the skyline of a large and beautiful city of Krakow. Also walked to the monastery and the Sisters of Our Lady of Mercy, after the guided tour guide and told us about St. Faustina.


The next day my uncle took us to the biggest cemetery in Krakow, where a few years before his wife was buried. Indeed, the finding in the winding streets and long przyprawiło us a lot of trouble.


Around noon we went to Market Square in Krakow, where he held a market and a competition of different species of dance. Number of people who were there, was nothing compared to the crowds that surrounded every weekend Manufaktura Lodz. Postcards purchased at the market that immediately after finding the e-mail sent to their friends and family.


In the afternoon we went to, like a passerby told us, the neo-Gothic church of St Mary the holy mass. After Mass, a proposal was made, we visited the Wawel Castle, but he was visited by us on any trips many times, so we gave it up on him. Over the next days is also much visited, but the time we had urged, to go home, I approached the end of the holiday and the beginning of the school year.


These holidays were great and I hope I never forget about them.

Sory za błędy ortograficzne.