Odpowiedzi

2010-03-29T09:47:32+02:00
Nadeszło Świeto Zmarłych,więc postanowiłam odwiedzić groby moich bliskich,w opolskim.Gdy już byłam na miejscu,koja kuzynka oznajmiła,że właśnie wybiera sie na ucztę "Dziadów",która to odbędzie się w przycmentarnej kaplicy,znajdującej sie za naszym kościołem.Postanowiłam pójść tam z nią razem.Może też bedę mogła pomóc któremuś z moich bliskich.
Gdy dotarłyśmy na miejsce uroczystość juz trwała,lecz jakże wielkie przerażenie wzbudziła we mnie postać przywołanej kobiety.Była ona cała we krwi,miała mnóstwo ran na swym ciele.Widok był okropny.Owa kobieta została brutalnie pozbawiona życia.Wtem jakby rozszalała sie burza,wszystko wokół unosiło się w powietrzu,bo oto duch kobiety ujrzał sprawcę swej śmierci.
Wszystkie przedmioty znajdujące sie w kaplicy wprost wpadały na jego głowę.Mężczyzna ów tak się zląkł zjawy,że z wielkim krzykiem wybiegł z kaplicy,upadł na jej progu,i tam skonał.
Wówczas wszystko ucichło,a zawa kobiety zniknęła-oto sprawiedliwość dopadła winowajcę.
Wzywane były jeszcze inne duchy,lecz nie było wśród nich nikogo z mojej rodziny,więc myślę,że śmierć ich była naturalnym stanem rzeczy,i że niczego nie potrzebują od nas żyjących.
Po zakończonej uroczystości udałyśmy się na groby naszych bliskich,by tam zapalić znicze,których światło doda im ciepła i otuchy,które pokaże im,że wciąż o nich pamiętamy.