''Słońce chyliło się ku zachodowi, srebrząc czapy wiecznych śniegów i lodowców na szczytach bezkresnych gór. Na wyżej położonych stokach jeszcze jaśniał dzień, ale w głębokim wąwozie już zaczynał stawać się pół mrok''
To jest opis. Potrzebne mi opowiadanie . Bardzo pilne!!!

1

Odpowiedzi

2010-04-01T14:45:03+02:00
Kres naszej wędróki dobiega końca. Słońce chowa się już za góry i zapada noc. Jeszcze widzimy srebrzący się śnieg na szczytach gór. Są piękne te góry. Tutaj, gdzie stoimy jeszcze jest jasno, ale głębiej jest już mrok. Dzisiaj tam nie zejdziemy. Zostaniemy tutaj, by odpocząć do rana. Rano znowu wyruszymy w podróż.