Odpowiedzi

2010-03-29T17:23:01+02:00
Pewnego wiosennego dnia, siedząc sobie w szkolnej ławce rozwiązywałam zadanie.Nagle podeszedl do mnie nauczyciel i bardzo dziwnie się na mnie spojrzał.Nie wiedziałam o co chodzi, więc się tylko uśmiechnęłam i wróciłam do swoich zajęć.Jednak po paru krótkich chwilach zauważyłam że nauczyciel nadal stoi obok mnie z niezbyt wesołą miną.Zniecierpliwiona zapytałam o co chodzi, a on tylko wskazał polcem na mój piórnik z którego wystawało kilka ściąg ! Tylko nie to, pomyślałam.Szybko zaczęłam się tłumaczyć że to nie moje, że nie wiem skąd się tam wzięły, jednak niestety one były moje..Nauczyciel nie zwracając na mnie najmniejszej uwagi, wyjął je z piórnika, podeszedł z powrotem do swojego biórka i oznajmił, że jutro w szkole mają się stawić moi rodzice...Po prostu świetnie, pomyślałam wychodząc na przerwę z klasy.
Kiedy wychodziłam, nie zauważyłam koleżanki idącej obok mnie i potrącałam ją niechcący ramieniem, wskutek czego jej okulary z impetem spadły na podłogę i się rozbily.To jakiś fatum, powiedziałam, po czym serdecznie ją przeprosiłam i obiecałam oddanie pieniędzy za rozbite okulary.Głośno narzekając ruszyłam w stronę sali biologicznej, gdzie odbywaly się moje kolejne zajęcia. Kiedy doszłam, z wielką ulgą usiadłam na krzesło.Po chwili jednak, poczulam się bardzo nieswojo.Nie wiedziałam o co chodzi więc próbując wstać z krzesła zauważyłam że do tylnej części moich spodni przykleiła się guma do żucia ! No pięknie...tylko tego mi brakowalo...powiedziałam idąc do lazienki.
Całe szczęście że biologia była moją ostatnią dzisiejszą lekcją.Teraz już na pewno nic zlego się nie wydarzy.W każdym razie, następnym razem będę uważał gdzie trzymam ściągi, jak chodzę i gdzie siadam.Mam nauczkę...;d
1 5 1