Odpowiedzi

2010-03-29T18:31:50+02:00
Dwutysięczny piąty rok był.
Za oknem ciemno już było.
Nagle o szybę uderzył grzmot.
I w sercu się rozjaśniło!
To było kwietnia, kwietnia drugiego
po dziewiątej godzinie.
Zabrał nam Pan Bóg Ojca Świętego,lecz pamięć o tym nie zginie.
Modlili się wierni i innego wyzwania.
Chodź może nikt nie uwierzy.
Do wielkiego doszło pojednania.
Zjednoczyły się ręce młodzieży.
Karol Wojtyła papieżem został.
Pomagał, kochał i wierzył.
Od nas zaufanie i miłość dostał.
Codzienne z trudem się mierzył.
Zwiedzał, podróżował i widział nie mało.
Lecz najbardziej kochał polskie góry.
Serce każdego podziwu dostało,
a on zapatrzony w chmury.
Wychowany w nadziei, wychowany w miłośći.
Autorytetem był wszystkich ludzi.
Dumny z narodu, dumny z wolności.
Rozum człowieka On budzi!







4 5 4