Odpowiedzi

2010-03-29T18:02:10+02:00
Rozdział I
w Aspinwal, koło Panamyzaginoł latarnik. Jeszcze tego samego dnia u konsula USA Izaaka Falconbridge'a zjawił się Polak - Skawiński, prosząc o posadę latarnika. konsul poprosił Skawińskiego o świadectwo dobrej służby. Polak pokazał mu odznaczenia jakie zdobył na wojnach w : Hiszpani, Algierem oraz zdobył order legii Honorowej.Konsul dał Skawińskiemu pracę.Wieczorem stary człowiek stanął na balkonie latarni i zaczął wspominać swoje dotychczasowe tułanie się po świecie.Człowiek próbował wszystkich zawodów: kopaczem złota w Australii,poszukiwaczem diamentów w Afryce,strzelcem w Indiach,miał farmę w Kalifornii.
Rozdział II
Mijały tygodnie.Skawiński sumiennie spełniał swoje obowiązki.Opuszczał wieżę tylko czasem, w niedzielę z rana, wkładał wówczas kapotę strażniczą,zawieszał swoje krzyże i płunął do kościoła.Czasem schodził ze swojej wieży i rozmawiał ze strażnikiem Johnsem,który przywoził mu żywność i wodę.Potem Polak zapadł jakby w półsen.
Rozdział III
Nadeszło przebudzenie.Pewnego dnia Skawiński spostrzegł,że prócz żywności przywieziono mu również paczkę z książkami.Kiedyś przeczytał książkę o powstaniu polskiego towarzystwa.Wyjął PANA TADEUSZA A.Mickiewicza.Gdy czytał książkę nasuneły mu się obrazy sosnowych lasów,rzek,przestronnych pól.Skawiński zasnął czytając lekturę.Obudził go strażnik Johns.Okazało się że rozbiła się łódź z San-Geromo.Na szczęście nikt nie utonął.Skawiński stracił swoją posadę.Został tułaczem jak za dawnych lat.
PLAN Wydarzeń.
1. przyjazd skawińskiego do anspinwall, rozmowa z konsulem falconbridge'em w sprawie przyjęcia do pracy w charakterze latarnika.
2. wspomnienia nowego latarnika o przeżyciach i doświadczeniach całego życia.
3. sumienne wykonywanie obowiązków , samotność i monotonia codziennych zajęć.
4. przysłanie paczki z polskimi książkami.
5. wyrwanie się z letargu, gwałtowna fala wspomnień z ojczystego kraju.
6. zaniedbanie obowiązków.
7. wyrzucenie z pracy.
8. dalsza tułaczka.
latarnik skawiński- główny bohater utworu.
johns- strażnik portowy to właśnie on przynosił skawińskiemu wiadomości o zatonięciu łodzi z san-geroma i zwolnieniu go z posady latarnika.
Konsul- konsul stanów zjednoczonych w pannamie, dobry, uczciwy, potrafi właściwie ocenić wartość innych. dlatego przyjmuje do pracy skawińskiego podziwiając jego waleczność i odwagę żołnierza oraz hart ducha i upiór w pokonywaniu przeciwności losu.
3 5 3
2010-03-29T18:09:12+02:00
Rozdział III
Nadeszło przebudzenie.Pewnego dnia Skawiński spostrzegł,że prócz żywności przywieziono mu również paczkę z książkami.Kiedyś przeczytał książkę o powstaniu polskiego towarzystwa.Wyjął PANA TADEUSZA A.Mickiewicza.Gdy czytał książkę nasuneły mu się obrazy sosnowych lasów,rzek,przestronnych pól.Skawiński zasnął czytając lekturę.Obudził go strażnik Johns.Okazało się że rozbiła się łódź z San-Geromo.Na szczęście nikt nie utonął.Skawiński stracił swoją posadę.Został tułaczem jak za dawnych lat.
1 5 1
2010-03-29T18:12:10+02:00
III rozdział:

Aż nadeszło przebudzenie z tego pól snu, pół czuwania.
Pewnego razu, oprócz zwykłego pakunku z żywnością Skawiński znalazł na brzegu paczkę zaadresowaną do niego. Rozpakował ją wielce zdziwiony i ujrzał książki, i to książki polskie!. Nie rozumiał, skąd mogły się tu wziąć. Zapomniał, że kiedyś przestał zawiązanemu w Nowym Jorku polskiemu Towarzystwu połowę swej pasji. Drżąc, przeczytał początek jednej z książek, był to Pan Tadeusz A.Mickiewicziana. Strofy w ojczystym, a tak dawno niesłyszanym języku przełamały jego odrętwienie. Z bijącym sercem czytał dalej, powstrzymując cisnące się do oczy łzy. W końcu Skawiński rzucił się na ziemię z płaczem wzruszenia i tęsknoty. Zbudziły go dopiero ptaki, które dopominały się codziennych resztek. Stary oddał im bezwiednie swe całe pożywienie i znów pogrążył się w lekturze. Zapadła noc.
Pod wpływem lektury bohater oczami wyobraźni zobaczył rodzinną wieś. Nagle z sennego majaku wyrwał go głos strażnika. Do Skawińskiego dopiero po chwili dotarło, co ten do niego mówił: w nocy rozbiła się na mieliźnie łódź, bo latarnika się nie świeciła. Na szczęście nikt nie utonął. Ale to koniec służby latarnika. Skawiński pobladł- zrozumiał, że zapomniał tej nocy zapalić latarnię.
W parę dni późnej widziano niedawnego latarnika na pokładzie statku płynącego do Nowego Jorku. Strata posady odbiła się na jego wyglądzie- pochylił się i postarzał. Znów ruszał w wędrówkę po świecie. Mimo to oczy błyszczały mu dziwnym laskiem. Przyciskał do piersi swoją książkę, jakby się obawiał, że i ona mu zaginie.

Mam nadzieje, że trochę pomogłam
Pozdrawiam:-)!!!!
14 4 14