Odpowiedzi

Najlepsza Odpowiedź!
2009-04-22T21:26:59+02:00
Po wyzwoleniu z niewoli, Nel bała się Stasia. Ruszyli karawaną, po pewnym czasie usłyszeli szum wodospadu. Szybko pobiegli zobaczyć, czy będą mogli w pobliżu rozbić obóz. Ujrzeli ogromny baobab. Staś, kazał Mei usunąć mieszkańców drzewa, ponieważ uważał, że w środku mogą mieszkać nieprzyjemni sąsiedzi. Staś miał rację. W wąwozie spostrzegli słonia, który tam utknął i umierał z głodu oraz pragnienia. Chłopiec chciał zabić zwierzę, jednak dziewczynka nie pozwoliła mu, kazała go nakarmić i napoić. Gdy to zrobiono, słoń bardzo się ucieszył, a po uwolnieniu pomagał im.

Chodziło o coś takiego?
2009-04-22T21:27:12+02:00
W dwoch sasiednich domach, w port saidzie mieszkali przyjaciele i wspolpracownicy.Byli to dwaj wdowcy-Polak tarkowski,ojciec czternastoletniego Stasia, i Anglik Rawlison,ojciec ośmioletniej Nel.Ich dlugortwala znajomosc stworzyla miedzy mezczyznami i ich dziecmi silne wiezy.
Na przechadzce Stas usilowal wyjasnic malej przyjaciulce polityczne zawosci zwiazane z osoba Mahadiego, przywodcapowstania.Powiadomil dziewczynke, ze aresztowano cioteczna siostre Mahadiego,Fatme,i jej troje dzieci jako zkladnikow,dzieki ktorym rzad angielski moglby odzyskac jencow przetrzymywanych przez powstancow.
Dzieci udaly sie do kanalowej przystani,by podziwiac flamingi,zwane tu czerwonakami.Podziwiali piekno nadwodnych okolic.Pozniej udali sie do willi Rawlisona,ktury zaprosil przyjaciol na obiad.