Odpowiedzi

2009-11-01T11:45:46+01:00
Każdy z nas próbuje kierować swoim losem. Tak jest od tysięcy lat. Już w czasach Edypa ? bohatera mitu oraz dramatu Sofoklesa - dostrzegamy pierwsze próby walki z przeznaczeniem.

W podanym fragmencie tekstu rzedstawiony jest Edyp świadomy swojej winy. Sofokles ukazuje nam króla przerażonego swym czynem.(?O biada mi, biada!?). Zrozpaczony władca nie potrafi przeciwstawić się losowi, mówi; ?O losie, w coś ty mnie powalił??. Rozumie, że przed potęgą fatum nie może uciec ani zapobiec jego działaniu. Następnie Edyp opisuje swoje czyny. Jak wiemy z mitu, nie znał on swojego pochodzenia. Udał się do wyroczni delfickiej, gdzie usłyszał straszną przepowiednię: miał zostać zabójcą ojca oraz poślubić własną matkę. Postanowił nie wracać do Koryntu, do swoich ? jak mu się wydawało ? rodziców, a udać się na tułaczkę. Jednak wszystko to, co miało go uchronić przed tragedią, właśnie ją sprowadziło. To podczas wędrówki napotkał Lajosa, swego prawdziwego ojca, którego zabił. Nie wiedział, że z tą chwilą spełnia się pierwsza część przepowiedni. Gdy ożenił się z Jokastą, swoją matką i przejął królestwo w Tebach, wypełnił drugą jej część.
Bohater tragedii Sofoklesa zastanawia się nad losem swych dzieci, których nie jest wart, tak jak swego królestwa w Tebach. (?Nie dla mnie rozkosz takiego widoku! / Nie miasto, bogów świątynie i grody!?). Jest to punkt zwrotny w całej tragedii, kiedy Edyp rozumie już ironię swojego losu i własną winę. (?Sam ich się zbawił, gdy miótł złorzeczenia / By wygnać zbrodnię i bogów zakałę?). Wstyd i hańba za swoje czyny zmuszają go do ukarania samego siebie, król oślepia się, aby ?wytchnąć w nieświadomym duchu?. Bohater żałuje także, że nie zabito go jako niemowlęcia. Władca ubolewa nad fatum, które od lat ciąży na rodzie Labdakidów. (?Dziś ja nieszczęsny z niszczęsnych zrodzony!?). W zakończeniu monologu Edyp pragnie kary za swoje winy : ?Bierzcie mnie! Niech się z was żaden nie wzdrygnie, / Dalej, bez trwogi, bo takiej ohydy / Żaden śmiertelnik już po mnie nie dźwignie.?). Król nie chce uniknąć kary za swoje grzechy, przeciwnie ? sam ją sobie zadaje. Ten czyn odzwierciedla jego wierność zasadom i wartościom.
Pomimo tragedii, do jakiej doszło, Edyp pozostał jednym z najsprytniejszych i najmądrzejszych bohaterów antyku. Zawsze troszczył się o swój lud i potrafił przedkładać interesy państwa ponad swoje. To do niego przeważnie Tebańczycy przychodzili z prośbami o ratunek: ?Jeśli nie tobie zaufać ? to komuż/ Dzisiaj więc znów błagamy cię: pomóż!/ Zbawcą raz jeszcze okaż się krainy, / Co cię za dawne uwielbiła czyny?. Władca Teb nie pozostaje nieczuły na los swojego ludu: ?wiem biedne dziadzki!(...) / Na równi z wami, lecz srożej boleję. / Każdy z was płacze jedynie nad sobą/ Ja nad pospólą i własną żałobą?.
Po dwudziestu latach szczęśliwego panowania, klątwa, którą został dotknięty ród Labdakidów, musiała się spełnić. Nad miastem zapanowała zaraza. Kiedy Edyp dowiedział się, że ustanie ona dopiero wtedy, gdy śmierć Lajosa zostanie pomszczona, przeklina sprawcę, a tym samym nieświadomie wydaje wyrok na siebie samego. W miarę rozwoju wydarzeń, Sofokles ukazuje nam Edypa jako człowieka naznaczonego nieszczęściem, człowieka, któremu przyjdzie zmierzyć się ze swoim przeznaczeniem. Nie pomoże mu w tym energia, poczucie sprawiedliwości czy zdecydowanie w postępowaniu. Nie wystarczy jego mądrość i spryt, które niegdyś pomogły mu odgadnąć zagadkę Sfinksa i ocalić Teby.
Edyp, jako człowiek jest wielki, ponieważ nie unika odpowiedzialności. Jego tragedia pokazuje uwikłanie we własne przeznaczenie, od którego nie ma ucieczki. Nic nie jest w stanie uchronić go przed złym losem, ani dobre życie, ani spełnianie obowiązków, miłość czy poszanowanie praw boskich i ludzkich. Historia Edypa stanowi przestrogę, że los człowieka nie zależy od niego, będzie taki sam zarówno wtedy, jeśli biernie na niego czekamy, jaki i wówczas, gdy próbujemy interweniować. Dramat antyczny wręcz podkreśla, że wszelkie próby uniknięcia swego losu, popychają człowieka do tego, od czego stara się uciec.
4 3 4