Odpowiedzi

Najlepsza Odpowiedź!
2010-03-29T23:56:01+02:00
Była wiosna. Śnieg się roztapiał i hulał ciepły wiatr. Kraków żył wspaniałymi uroczystościami: chrztem Władysława Jagiełły, koronacją oraz Jego ślubem z Jadwigą. Małżonkowie byli już w podróży. Ich celem była Wielkopolska, gdzie toczyła się wojna między dwoma wielkimi rodami.
Król i królowa wybrali się tam, aby zakończyć ten konflikt, ponieważ wsie i miasta zamieniał się w ogniska, a na drogach napadano na podróżnych. Oprócz królewskiej pary w podróż wyruszył również dwór królewski. Był tak liczny, że trzeba było przygotować dużo izb i paszy dla koni. Niestety, majątki i wsie nie mogły przyjąć dworu. Tak stanowiło prawo zagwarantowane przez Ludwika Węgierskiego. Zły król kazał zabrać dworzanom konie, bydło i wszystko, co było potrzebne do utrzymania dworu. Chłopi zaczęli lamentować, bo nieraz zabierano im ostatnią krowę-żywicielkę albo woła do uprawy roli. Któregoś dnia, gdy dwór zatrzymał się w pobliskim zamku, wizytę złożyli chłopi ze skargą i płaczem. Chcieli ratować siebie i dzieci, bo zabierają im ostatni dobytek z obory i ziarno na siewy. Królowa Jadwiga miała dobre serce dla biedoty, ulitowała się więc nad niedolą włościan i natychmiast ruszyła do króla. Władysław Jagiełło wysłuchał prośby swojej małżonki i polecił dworzanom oddać biednym chłopom zabrany dobytek. Szczęśliwi wieśniacy przybyli do króla, skłonili się mu do kolan i podziękowali.
Władysław Jagiełło, pokazując chłopów Jadwidze, spytał ją czy jest zadowolona. Królowa odpowiedziała: ”Dobytek im, królu wróciłeś, ale któż im łzy powróci?”.
na podstawie książki Stanisława Świrko "Orle gniazdo"