Siemka proszę o przetłumaczenie (tylko nie żadne translate google :))

The Stranger stood in the dark shadows by the door. His large sombrero was pulled downd over his eyes. He wore a long dark cloak around his body. The Landlord hurried towards him. Then the stranger stepped forward into the light. Now everybody could see him clearly. The landlord stopped and cried out in fear. Gonzales's eyes were wide with surprise. The stranger was wearing a black mask. There were two holes in the mask. Through these holes, his bright eyes were watching everything.
"I'm Senor Zorro," replied the man. "and I'm here to speak to you." He pointed at Gonzales.
"What do you mean?" asked Gonzales
"I know what kind of man you are, Sergeant Gonzales," replied Zorro. "Four days ago you stopped a man on the road and beat him cruelly. The man was poor and weak. He Hadn't done anything wrong.I'm a friend of that poor man. I've come to punish you!"

2

Odpowiedzi

2010-03-30T18:54:23+02:00
Stranger stał w ciemnościach przed dzwiamii. Jego duże sombrero przysłaniało mu oczy. Miał na sobie długi ciemny płaszcz wokół swego ciała. Właściciel pobiegł w jego kierunku. Wtedy ruszyli naprzód w stronę światła. Teraz każdy może zobaczyć go wyraźnie. Właściciel zatrzymał się i ze strachu krzyknął. Gonzales otworzył oczy szeroko ze zdumienia. Nieznajomy miał na sobie czarną maską. w masce były dwa otwory. Przez te otwory, jego jasne oczy oglądały wszystko. powiedział :Jestem Senor Z
Najlepsza Odpowiedź!
2010-03-30T19:06:38+02:00
Nieznajomy po ciemku śledzi przy drzwiach. Jego duże sombrero zostało spuszczone ponad oczami. Nosił długą ciemną pelerynę wokół swojego ciała. Właściciel pośpieszył się wobec niego. W takim razie nieznajomy zrobił krok w przód do światła. Teraz każdy mógł zobaczyć go wyraźnie. Właściciel zatrzymał się i krzyknął w strachu.Oczy Gonzalesa były szerokie ze zdziwienia. Nieznajomy nosił czarną maskę. Tam były dwie dziuryi w masce. Przez te dziury, jego jasne oczy oglądały wszystko. "Jestem Senor Zorro," odpowiedział człowiekowi. "i mam tu rozmawiać z tobą." wycelował w Gonzalesa. "Co masz na myśli?" zapytany Gonzales "wiem jakim rodzajem z człowieka jesteś, Sergeant Gonzales," odpowiedział Zorro. "cztery dni temu zatrzymałeś człowieka w drodze i zbiłeś go okrutnie. Człowiek był biedny i słaby. Nie zrobił niczego złego.Jestem przyjaciel tego biedaka. Przyszedłem ukarać cię! "