Odpowiedzi

2010-03-31T14:58:51+02:00
Romeo spotyka Julię przy grobowcu. Wkrótce przybywa tam Parys i dochodzi do sporu między nim a Romem. Obaj dążą do tego aby być z Julią. Trwa bójka. Parys potyka się i uderza w głaz. Krwawi. Romeo i Julia uważają że nie żyje. Uciekają , mają zamiar dotrzeć do Mantui. Na miejsce wypadku przybywają ojciec laurenty , oraz Kapuleci. Ojciec Laurenty sugeruje gdzie mogą być zakochani. Znajdują ich tam i udowadniają wine Romea ,który zaprzecza tego czynu , sugeruje że to był jego własny upadek śmiertelny. Jest skazany do więzienia.Nawet zeznania Juli ich nie przekonują. Julia tracąc nadzieje na dobre losy Romea , postanawia że jej życie bez niego nie ma sensu. Rani się przy czym traci ręke, wbijając sobie sztylet we własnym pokoju. Odnajduje ją Marta. . W tym samym dniu , sprawa Romea się wyjaśnia. Znalazły się dowody na to że jest niewinny. Biegnie do Juli nie wiedząc co sie stało. Dowiaduje sie o jej stanie. Jest rozpaczony, ale wspiera Julie jak tylko potrafi , bo wie jak ona jest zdruzgotana . Mówi jej że będzie ją wspierał i ich życiu i szczęściu już nic nie zagrozi. Będą życ długo i szczęśliwie.

Mam nadzieje ,że się podoba :)
4 4 4
2010-03-31T15:05:15+02:00
No to zmieńmy od momentu w którym Romeo stoi nad ciałem Julii... i dajmy na to wchodzi ojciec Laurenty:

LAURENTY:
Wstrzymaj się młodzieńcze
Twoja Julia żyje...

ROMEO:
Nie wierzę... O mój Boże...
Truciznę wypiję
Aby nie oglądać już tego obrazu
przez który tak cierpię
Już więcej ni razu

LAURENTY:
Miłość Cię oślepia
List nie dotarł w porę

ROMEO:
Jaki list, ojcze jaką
znów szykujesz zmorę?
Czy mało mi cierpienia Julia przysporzyła
Swym odejściem nagłym...

LAURENTY:
Lekarstwo wypiła!!!
Miało ono nadać jej wygląd umarłej
By ślub się nie odbył

Julia budzi się...

JULIA:
Romeo, mój kochany
Rodzice już wiedzą?

ROMEO:
Żono moja! Jak to jest możliwe...

JULIA:
Miłość czyni cuda, Romeo...

LAURENTY:
Spójrzcie już tu biegną
Rodzice zmartwieni
Może nareszcie pękną
ich twarde serca z kamieni

kapulet:
Córeczko, Ty żyjesz
swym oczom nie wierze...
Lecz co on tu robi?
Wytłumacz mi wreszcie!!!

LAURENTY:
Miłość ich połączyła
tak silne są więzy miłości
Miłość ta wygrala walkę
przeciwko waszej zazdrości...

MONTEKI:
Bracie przyszła już pora
by wreszcie sobie wybaczyć
Pozwól zaprosić się w gości
i stołem nakrytym uraczyć

ROMEO I JULIA RAZEM
Kochani nawet nie wiecie
jaką nam radość sprawiacie
że w takt tej samej muzyki
już jednym głosem śpiewacie

PANI KAPULET:
dzieci nasze kochane
my dla was wszystko zrobimy
a teraz trzeba się spieszyć...
Wesele wam urządzimy!!!

i takie..:D Może trochę przesadziłam:P Szekspirem nie jestem żeby wiersze pisać, ale może do czegoś się przyda:))

3 4 3